E-book czy tradycyjna książka?

   Rynek książek elektronicznych w Polsce rozwija się w zaskakującym tempie. Każdego roku liczba sprzedanych e-booków wzrasta. Wciąż jednak wersje papierowe mają więcej zwolenników. Powodem może być przywiązanie do tradycyjnej książki bądź nieświadomość wszystkich zalet jakie oferują elektroniczne wydania.

   Z pewnością przewagą tradycyjnej książki jest jej fizyczność. Co za tym idzie, możliwość pochwalenia się bogatą kolekcją pozycji znajdujących się w naszej domowej biblioteczce. Dotyk, szelest kartek, a wreszcie zapach farby drukarskiej. Jednak, czy warto przekładać to wszystko nad liczbę szkód wyrządzonych przyrodzie? Do produkcji 1 tony papieru wycina się około 20 drzew. Również zużywa się 26 tysięcy wody zanieczyszczonej chemicznie, ponad tysiąc litrów paliwa oraz 4200 kWh energii. Niestety, w związku z tym, że do wydrukowania książek używany jest papier wysokiej jakości, szanse na odzyskanie go z recyklingu są praktycznie zerowe.

Wersje elektroniczne oprócz ratowania przyrody mogą także uratować zawartość naszych portfeli.  Za sprawą braku kosztów związanych z drukiem, e-booki są zazwyczaj tańsze od tradycyjnych książek. Niektórzy twierdzą, że różnica w cenie pomiędzy tradycyjną książką, a e-bookiem powinna być jeszcze większa. Utrudnieniem jest inna wysokość podatku jaki jest nałożony na obie wersje książek. W przypadku wersji elektronicznej, VAT wynosi aż 23%, a w wersji drukowanej to tylko 5 %.  Kolejnym kosztem jest zakup praw autorskich, za które płaci się prowizję od sprzedaży. Prawa do e-booków są 3-krotnie droższe niż w przypadku tradycyjnych książek. Jednak na zakupie elektronicznych wydań można sporo zaoszczędzić. Przykładowo e-booka „Kochanie, zabiłam nasze koty” w naszym sklepie możemy kupić 10 złotych taniej od wersji drukowanej w jednej z e-księgarni . Codziennie w internetowych księgarniach roi się od e-bookowych promocji. Często  pozwalają nam one na zakup ulubionych tytułów nawet 50-70 % taniej niż w wersji papierowej. Dodatkowo w wersji elektronicznej mamy dostęp do niezliczonej liczby darmowych pozycji. M.in. są nimi książki należące do domeny publicznej. Mimo tego, że 70 lat po śmierci autora możemy bezpłatnie korzystać z jego dzieł, za wersję papierową musielibyśmy zapłacić (koszty  wydania).

Możliwości zaoszczędzenia jest wiele. Załóżmy, że w miesiącu kupujemy 3 książki, z których każda kosztuje  45 złotych. Jeśli kupimy je w wersji elektronicznej z rabatem  50 %, przez miesiąc zaoszczędzimy 67,50 złotych. Po pół roku da nam to już 405 złotych. Zaoszczędzone pieniądze możemy wydać na zakup elektronicznego czytnika papieru z technologią E-ink, który jest najlepszym urządzeniem do czytania e-publikacji. Warto dodać, że przy zakupie PocketBooka dostaniemy 300 darmowych e-booków. Dodatkowym plusem e-readerów jest ich wielkość oraz waga. Urządzenie z łatwością mieści się w kieszeni, co zazwyczaj nie jest możliwe ze zwykłą książką bez zagięcia jej rogów. Mało tego, czytnik jest lżejszy od przeciętnej książki, dzięki czemu idealnie sprawdza się w podróży.

Wyobraźmy sobie sytuację kiedy wyjeżdżamy, a w naszym bagażu mamy miejsce tylko na jedną książkę. Którą wybrać? Często bez względu na to jaka pozycja trafi do naszej walizki żałujemy wyboru. Jak na złość, podczas podróży ,potrzebujemy bądź po prostu mamy ochotę na inną lekturę. Dzięki e-czytnikowi problem znika. Karta pamięci 32 GB pozwala na pomieszczenie nawet 30 000 e-booków. Natomiast nawet jeśli w naszej walizce mamy miejsce na kilka książek nie będzie to najlżejszym rozwiązaniem:). Może być to istotne podczas podróżowania samolotem, gdzie  waga  naszego bagażu ma duże znaczenie. A propos podróży, warto napomknąć o e-booku „Tanie podróżowanie”. 28 stronnicowa publikacja to zbiór praktycznej wiedzy o mądrym podróżowaniu stworzony przez doświadczonych specjalistów z serwisu tanie-loty.pl oraz podróżujących blogerów. „Tanie podróżowanie” zawiera cenne pomysły na obniżenie kosztów podróży, adresy przydatnych stron turystycznych oraz inne wskazówki niezbędne dla fanów podróżowania. E-book można otrzymać za darmo jako gratis do biletu lotniczego lub rezerwacji hotelowej. Obecnie coraz częściej możemy spotkać się z tego typu promocjami.

   Jak już wspominaliśmy, elektroniczne książki wprawdzie  nie mogą pochwalić się zapachem farby drukarskiej, ale na ogół wynagradzają  to niższą ceną. Kiedy z duchem czasu pójdzie również zmiana prawa,  VAT na e-książki spadnie, a co za tym idzie ceny e-booków będą jeszcze mniejsze. Koszt e-książki zmniejszy się także kiedy wzrośnie popyt na elektroniczne wydania. Zależność taką możemy zaobserwować za granicą, w porównaniu do której, w Polsce rynek e-booków wciąż raczkuje. Oczywiście e-booki nie muszą konkurować z tradycyjnymi książkami. Najwięksi zwolennicy papierowych wersji nigdy całkowicie z nich nie zrezygnują. E-książki mogą być dodatkiem do papierowej kolekcji, gdyż idealnie sprawdzają się podczas codziennych przejazdów środkami komunikacyjnymi bądź w trakcie wakacyjnej podróży.

4 myśli nt. „E-book czy tradycyjna książka?

  1. ink

    Zawsze mi się wydawało, że nie czytniki są beznadziejnie i jak można zrezygnować z normalnych książek, ale mój chłopak uszczęśliwił mnie nim na siłę. Trochę się do niego przekonywałam, ale teraz widzę, że w pewnych sytuacjach faktycznie sprawdza mi się lepiej. Nie zrezygnowałam z tradycyjnych książek całkowicie, ale teraz zdecydowanie częściej czytam ebooki, a mój chłopak się ze mnie śmieje, że taka uparta byłam, a on od razu wiedział co dla mnie dobre, ehh

  2. Natalia

    Na dłuższą metę czytniki są dużo bardziej funkcjonalne i tu nie ma co zaprzeczać. Prościej wciąć ze sobą na wakacje czytnik niż np 5 książek. A w zasadzie można go zabrać wszędzie, nawet na plażę. Teraz te ekrany są takie, że widać wszystko nawet w dziennym bardzo jasnym świetle. Właśnie wróciłam z malediwów i testowałam jak sprawdzi w tamtych warunkach i poradził sobie bez problemu. Uwielbiam odpoczywać wygrzewając się w słońcu z drinkiem i dobrą książką.

  3. daisy

    Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy. Zależy kto co lubi. Pewnie zdarzy się nie jeden taki co dalej preferuje wyłącznie tradycyjne książki. To na przykład moja mama. Wciąż jej nie mogę przekonać do mojego czytnika, a szkoda bo jest świetny ;P mam inkbook explore

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *