Uszkodzony ekran czytnika! I co dalej?

Powszechnie uważa się, że nic nie dzieje się bez przyczyny – każde działanie ma swoje skutki, a nic nie robi się „samo”.  Więc czy ekran naszego czytnika może samoistnie pęknąć, ulec uszkodzeniu sam, z siebie? Odpowiedź brzmi nie, problem w tym, że nie zawsze rozumiemy przyczynę lub nie mamy do końca świadomość, co się stało.

Pęknięty ekran czytnika

Pęknięcia ekranu to zmora nowoczesnej elektroniki mobilnej.  O ile jednak w przypadku smartfona czy tabletu, pęknięcie szybki nie zawsze przeszkadza w jego pracy, to z ekranem czytnika może być więcej problemu. Wynika to z faktu, że w telefonach i tabletach przeważnie pęka nam zewnętrzna, ochronna warstwa szkła, której nie stosuje się w czytnikach z technologią e-ink. Dlatego tak ważne jest to, by prawidłowo się z nimi obchodzić i nie dopuścić do uszkodzenia. Wyświetlacz czytnika to bowiem bardzo delikatna, ale i złożona konstrukcja.

DSC_0478

Składa się z cienkiej, elastycznej dwuwarstwowej foli, która działa na zasadzie zjawiska elektroforezy. Technika ta opiera się na przemieszczaniu się zanurzonych w płynie cząsteczek pod wpływem pola elektrycznego. Pomiędzy warstwami foli umieszczony jest e-tusz, który składa się z milionów mikrokapsułek o średnicy włosa. Każda taka kapsułka jest z kolei wypełniona specjalnym, przezroczystym płynem  oraz białymi i czarnymi mikrocząsteczkami, które posiadają ładunek elektryczny (białe ujemny, a czarne dodatni). Jeśli będziemy sterować napięciem na poszczególnych mikrokapsułkach, uzyskamy efekt białego lub czarnego piksela na ekranie.  Odpowiednie sterowanie napięciem na poszczególnych pikselach  ostatecznie pozwala nam wyświetlać odpowiednie treści lub obrazy.

zas dzial epapieru

Używając czytnika, sterujemy napięciem mikrokapsułek poprzez specjalną, niewidoczną dla oka matrycę tranzystorów cienkowarstwowych TFT, która jest nadrukowana na cienką, szklaną płytkę, stanowiącą integralną część ekranu e-ink. W przypadku uszkodzenia warstwy szklanej, połączenia na matrycy tranzystorów cienkowarstwowych zostają przerwane, co w konsekwencji uniemożliwia sterowanie napięciem poszczególnych pikseli ekranu i w efekcie skutkuje jego trwałym uszkodzeniem.

DSC_0464-horz

Jednak uszkodzenie takie może się uwidocznić nawet długi czas po samym zdarzeniu uszkodzenia. Dlaczego? Wynika to z dwóch podstawowych cech ekranów e-ink: bistabilności obrazu oraz faktu, że obraz ten widzimy na zasadzie światła odbitego. Co to dokładnie oznacza? Mówiąc prostszymi słowami, raz wyświetlona treść na ekranie e-ink pozostanie na nim, niczym druk na kartce papieru, aż do czasu kiedy ponownie nie zmienimy polaryzacji napięć mikrokapsułek tworzących obraz.

Oznacza to, że zawsze, kiedy nasz czytnik jest wyłączony lub uśpiony lub po prostu nieaktywny nie zobaczymy na nim objawów uszkodzenia, dopóki go nie włączymy, nie wybudzimy lub nie zmienimy strony. Ponieważ dopiero te działania wywołują zmianę polaryzacji pikseli, która nie może się odbyć prawidłowo, jeśli przerwana została sieć tranzystorów cienkowarstwowych.

 DSC_0442_a-horz

Zatem jeśli nadepniemy na wyłączony czytnik, zostawimy go na fotelu i ktoś na nim usiądzie, ściśniemy go w torbie podczas podróży lub upuścimy na dywan z wysokości, to najprawdopodobniej spowoduje to pęknięcie wewnętrznej warstwy szklanej TFT. Jednak nie będzie to w żaden sposób widoczne z zewnątrz, aż do czasu kiedy nie zaczniemy korzystać z naszego ebook readera. Wtedy na ekranie lub jego części pojawią się bardzo charakterystyczne czarno-białe linie pionowe i poziome, krzyżujące się ukośnie lub po łuku dokładnie w tych miejscach, gdzie nastąpiło pęknięcie warstwy szklanej. Samego pęknięcia jednak nie zobaczymy, gdyż w odróżnieniu od tabletów i smartfonów czytniki nie posiadają zewnętrznej, ochronnej warstwy szkła, gdyż obniżałaby ona parametry optyczne ekranu.

Ekran czytnika nie pęka jednak samoistnie. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że okoliczności, które spotykają telefon komórkowy lub tablet, dla czytnika mogą spowodować bardzo przykre konsekwencje. Należy pamiętać, że technologia e-papieru jest bardziej krucha niż ekrany LCD, więc nawet podróż bez zabezpieczenia w torebce, może być dla naszego readera zabójcza (o czym mogliście przeczytać we wcześniejszym artykule o tym, czego nie należy robić z czytnikiem). Ostrożność jednak nie załatwi całej sprawy, więc warto też zainwestować w etui, dostosowane do konkretnego modelu naszego urządzenia. Taka dobrze dobrana osłona, może wielokrotnie uchronić czytnik przed konsekwencjami wynikającymi z upadku, nacisku lub zgniecenia, jednak należy pamiętać, że to też nie stanowi 100% ochrony.

DSC_0498

W sytuacji mechanicznego uszkodzenia wyświetlacza czytnika zwykle jedynym ratunkiem dla tego urządzenia jest wymiana ekranu przez autoryzowany serwis naprawczy. Wiąże się to jednak najczęściej ze stosunkowo wysokimi kosztami. Ekran jest bardzo ważną częścią czytnika i stanowi główną część jego ceny. Nie warto jednak eksperymentować ze sprzętem na własną rękę, gdyż może się okazać, że pogorszymy sytuację, psując to, co do tej pory nie było jeszcze uszkodzone.

O czytnik należy po prostu dbać, ze świadomością, że jest to delikatne urządzenie. Kiedy kupujemy zwykłą, papierową książkę, traktujemy ją z szacunkiem, bo przedstawia pewne wartości, ugruntowane w naszej kulturze. Dlaczego więc nie mielibyśmy stosować tej samej zasady w stosunku do czytnika, który przechowuje wszystkie nasze ulubione lektury?

czego nie robić z czytnikiem e-booków?

Co zrobić, gdy czytnik e-booków nie działa?

133 myśli nt. „Uszkodzony ekran czytnika! I co dalej?

  1. Grewest

    Niestety wymiana ekranu mojego czytnika wynosi 2/3 jego ceny (onyx AG II).nie opłaca mi się.

  2. tadeusz

    Niestety, to już drugi czytnik firmy Pocketbook w którym pękł ekran. Żonie kupiłem Kindle paperwhite, dwa już upadł w oryginalnym etui i ekran jest cały i ma już działa 4 lata. Pocket ma zbyt delikatny ekran i słabe usztywnienie konstrukcji. Nie polecam pocketbook-a a sobie kupuję trzeci czytnik Kindle, mimo że jest gorzej wyposażony w funkcje, ale mam dosyć wywalania kasy na Pocketbook-a.

  3. czytio.pl

    Szanowni Państwo,

    wszystkie czytniki e-ink bez względu na producenta posiadają tą samą konstrukcję ekranu, zatem ryzyko uszkodzenia w przypadku Kindla jak i innych marek jest praktycznie identyczne. Dlatego zawsze zalecamy ostrożność.

  4. Martago

    tadeusz, mam dokładnie takie samo doświadczene – 2 pocketbooki, w tym w ostatnim ekran pękł podczas (!!!) przerzucania stron po 3 tygodniach użytkowania… Może i ekrany sa takie same, ale może konstrukcje w których są te ekrany zamknięte po prostu lepsze są w Kindlu?

  5. Asia

    Potwierdzam, że pocketbook jest niezwykle „delikatny”. Bez uszkodzeń mechanicznych matryca ekranu rozlała się podczas noszenia w torebce. Rozumiem, ze należy się obchodzić z tego typu urządzeniami ostrożnie, ale bez przesady. W końcu po to go kupiłam żeby go nosić ze ze sobą zamiast kilogramów papieru. Jeśli nadaje się do trzymania w domu na półce to wolę wybrać tradycyjną książkę.

  6. Cezary

    W moim Pocketbook Inkpad w orginalnym etui uszkodzeniu uległ wyświetlacz – upadek w zamkniętym plecaku z niewielkiej wysokości ok. 0,5m na podłogę. Krucha konstrukcja. Naprawa to koszt 80% nowego czytnika (który do tanich nie należy). Wcześniej miałem Kindle 4, z którym było zero problemów, a kilka upadków zaliczył – niestety zgubiłem go. Nie polecam Pocketbooka – czytniki są przeważnie świetnie wyposażone, zaskakują mnogością funkcji, ale naprawy często są nieopłacalne.

  7. Max

    Kupiłem córce INKBOOKa pod choinkę – po 3 dniach użytkowania czytnik rozładował się – po nałdowaniu już sie nie uruchomił–> zawiozłem do Sklepu –> powiedzieli ,że jest po upadku…. tak właśnie można kupić uszkodzony wcześniej czytnik …. 599 pln w plecy – ani mnie ani córce ,( dorosłej zresztą ) czytnnik nie upadł ,nikt na nim nie siedział .nikt nie rzucał , przyciskał , etc. .. OSZUSTWO.. niestety musiałbym udowadniac że nie jestem wielbłądem , szkoda czasu.
    Kupiłem czytnik z wadą ukrytą …a konsumenta mimo rzecznikow i innch takich , wszyscy mają głębo w D.
    INKBOOKów nie polecam

  8. Katarzyna

    Ink-book jest wyjątkowo nietrwały, upadł mi w mieszkaniu z ok. niż 0,5 metra na podłogę z miękkich paneli i pękł mu ekran. Po upadku nie można nawet skopiować przechowywanych na nim książek na komputer ( -> dysk wymienny niedostępny). Dobrze, że miałam kopie książek na HDD. Wybrałam czytnik, bo ekran nie męczy oczu, jest lekki i można go wygodnie wszędzie zabrać w torebce, ale widać tylko w teorii. Doszłam do wniosku, że po „wypadku” wolę tradycyjne książki (pomimo że jestem z branży IT i z nowoczesną technologią jestem za pan-brat ;-). Szkoda pieniędzy na kupowanie nowych czytników, gdy w tej cenie można nabyć wiele książek. Ostatecznie pozostaje czytanie książek w metrze na smartfonie, który jest trwalszy i mam go już 3 lata, chyba że w końcu pojawią się trwalsze czytniki. Ewentualnie do wyboru pozostaje tablet, ale w jego przypadku ekran niestety świeci i nie jest wygodny dla oczu.

  9. Karo

    Również stanowczo odradzam kupno PocketBooka. Będąc jeszcze na gwarancji zepsuł mi się drugi raz. Pierwsza naprawa przebiegła sprawnie i solidnie, ponieważ czytnik zaczął działać nawet szybciej niż od razu po zakupie (czas reakcji był baaaaardzo wysoki 🙁 ). Natomiast już drugiej naprawy czytnik nawet nie mógł przejść, ponieważ Pani w serwisie PocketBooka (esupport) poinformowała mnie, że Pocketbook nie wspiera napraw pękniętego ekranu (!). Jeśli ktoś szuka bezproblemowego czytnika to polecam Kindla, może nie ma tylu funkcji co PocketBook ale DZIAŁA bez napraw.

  10. Arczi

    Jednym słowem do d…y Też mi powiedziano że to uszkodzenie mechaniczne a na 100000% wiem że nic nie zrobiłem.

  11. Małgoo

    Mi Pocketbook działał chyba ok 3mcy. Ekran pękł gdy miałam go w torebce w etui, torebka nie upadła, w nic nie uderzyłam. Powiedzieli, że uszkodzenie mechaniczne, muszę pokryć koszty naprawy. Śmiech na sali. Pogooglałam trochę i okazało się, że Kindle nie pękają w niewyjaśnionych okolicznościach a jeśli nawet to grzecznie wymieniają bezproblemowo. Mam Kindla już 4 rok. Wciąż działa, nic mu się nie przydarzyło, żadnych awarii.

  12. Grzegorz

    To jakaś straszna lipa z tymi czytnikami. Inkbook obsidian – dwie przeczytane książki i pęknięty ekran. Spadł na dywan z łóżka. Wyrzucone 500zł. To powinno być traktowane jak ukryta wada – urządzenie nie nadaje się do celu do którego ma służyć – wygodnego czytania w normalnych warunkach.

  13. Czytio.pl

    Szanowni Państwo,

    Ekrany czytników e-booków składają się z cienkiej, elastycznej dwuwarstwowej foli, która działa na zasadzie zjawiska elektroforezy. W odróżnieniu do telefonów czy tabletów nie zawierają one dodatkowego szkła wzmacniającego ekran, ponieważ wpływa to negatywnie na kontrast wyświetlanego obrazu.

    Podczas upadku czy zgnieceń w telefonach i tabletach przeważnie pęka zewnętrzna, ochronna warstwa szkła, której nie stosuje się w czytnikach z technologią e-ink.

    Zalecamy zatem ostrożność w użytkowaniu czytników. Najmniejsze upadki, przygniecenia czy inne tego typu sytuacje powodują ich uszkodzenie.

  14. Użytkownik Pocketbooka

    Szanowne Czytio.pl

    Czy możecie odnieść się do powszechnych w sieci komentarzy wskazujących, że w Kindle ekrany nie pękają tak powszechnie jak w PocketBookach, nawet przy upadkach?
    Czy możecie skomentować politykę Amazona, który znając słabości technologii e-ink nie robi problemów z uznaniem uszkodzeń ekranów i wymienia bez większych problemów czytniki? Czy producent PocketBooka stosuje inną technologię wyświetlaczy?

  15. Czytio.pl

    Szanowni Państwo,

    Wyłączny patent na ekrany w technologii e-ink posiada firma E-Ink Corporation. Wszyscy producenci zamawiają ekrany z tego samego źródła. Ekrany w czytnikach mogą się różnić tylko generacją zastosowanego rozwiązania. Należy zwrócić uwagę, że ekrany E-Ink są dużo bardziej delikatne niż np. LCD, dlatego bardzo łatwo je uszkodzić nawet nieświadomie.

    Gwarancja firmy Amazon jest tak jak u wszystkich innych producentów, czyli ograniczona co do przypadków losowych, takich jak uszkodzenia mechaniczne. Polityka producentów opiera się na założeniu, że ocenia się stan faktyczny urządzenia. Nie dochodzi co do przyczyny uszkodzenia sprzętu. Takie są wytyczne od producentów dla serwisów.

    Gwarancja Amazonu różni się od innych producentów w czasie trwania (12 miesięcy objętych gwarancją) oraz w braku oficjalnych centrów serwisowych. Wszystkie przypadki, które podlegają pod warunki ograniczonej gwarancji są co do zasady wymieniane na inny egzemplarz.

    Zdarzały się przypadki w, których Amazon zgadzał się na wymianę czytnika z mechanicznie uszkodzonym ekranem, jednak były to przypadki nieoficjalne. W tej chwili takie przypadki są kategorycznie odrzucane tak jak przez pozostałych producentów. Na podstawie warunków gwarancji do, której link zamieszczamy poniżej:

    https://www.amazon.com/gp/help/customer/display.html?nodeId=201014520

  16. Sara

    Koniec tego! Dwa Pocketbooki (różne modele), mój i mojego męża, poszły do kosza, jeden po użytkowaniu 6 m-cy, drugi – 7 m-cy. Oczywiście opinia serwisu w obu przypadkach: „użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem”. Niezgodne z przeznaczeniem jest leżakowanie na szafce nocnej? Czytanie? Przez dwie dorosłe osoby? Mój czytnik nawet nie odbył żadnej podróży poza dom… Był zadbany, wychuchany, nigdy nie upadł.
    Powiem jedno: świetnie się urządziła firma sprzedająca te buble. Jak mechanicznie się coś rozwali to wiadomo – wina klienta, jak padnie elektronika – jeszcze lepiej – też wina klienta, który na pewno coś tam uszkodził. NO TO PO CO DAJECIE GWARANCJĘ? NA CO JEST TA FIKCJA? Tysiąc złotych w błoto: żyć nie umierać, prawda?
    W każdym razie od mnie: sayonara, pocketbooki… Kupuję Kindla.

  17. Konrad

    Mi dziś padł kimble keyboard 🙁 Mam go już od… około 2008 (nie będę nawet liczył ile książek na nim przeczytałem). Musze przyznać, ze nie miałem żadnego etui i woziłem go często ze sobą po prostu wrzuconego do plecaka… Zjeździł ze mną na prawdę kawałek świata i pomimo pęknięć na obudowie i rys na ekranie nie było problemu z działaniem. Aż do dziś kiedy prawdopodobnie został zgnieciony w plecaku przez tablet… Był to mój jedyny ebook reader jak do tej pory ale z tego co czytam powyżej – kimble to jedyny sensowny wybór.

  18. Dorota Kułakowska

    Pocketbook touch lux 3. Ekran padł po 2 tyg użytkowania. Ekspertyza serwisu: uszkodzenie mechaniczne. W komentarzu bezczelnie napisali że duże ślady zużycia. Po 2 tyg!!! Nie ma nawet rysy na obudowie. Oczywiście naprawa prawie tyle co nowy i prawdopodobnie podobnie pęknie w niejasnych i nieznanych mi okolicznościach. Dlatego nie doloze juz ani 1 zl. A 500zl wyrzucam do kosza 🙁 Polecam Kindle- mam kilka lat i mimo zapewnień że to te same matryce to nic się z tym nie dzieje. Nigdy nie kupiłabym pocketbooka gdyby nie rekomendacja legimi. Bubel i chinszczyzna. Tak jak ktoś napisał sprzedają sprzęt który nie spełnia swojej funkcji do której jest przeznaczony. Mega rozczarowanie.

  19. AA

    Mój pocket (dotykowy) był nawet ze mną kilka razy za granicą , mam go od 4 lat i nic , kompletnie nic się nie dzieje.
    Mój syn ma ten sam model, od jakiś 2,5 roku. Nosił go codziennie do szkoły, rzucał plecakiem i dopiero wczoraj po kolejnym rzuceniu plecakiem przestał działać częściowo ekran, dlatego zaczęłam szukać informacji o serwisach i tak znalazłam ten artykuł.
    Czytniki używamy praktycznie codziennie, żeby ktoś sobie nie myślał, że leżą na półce dlatego tyle przetrwały.
    Jestem z pocket-a bardzo zadowolona 🙂

  20. Grzegorz

    Właśnie padł pocket book 840 … osiem cali… córka ma kindla – nic się od lat nie dzieje….

  21. Dziadek

    Dodam swoje 3 grosze a propos Kindle’a, żeby nie było, że Amazon jest super, a reszta świata be. Jakieś 3 miesiące temu padł mi Kindle Touch 7. generacji, po prawie 2 latach użytkowania. Nie było żadnego uszkodzenia mechanicznego, po prostu padł podczas ładowania baterii. „Zamroził” się na reklamie i tak mu zostało. Nie jestem pewien co w nim padło, czy wyświetlacz, czy bateria. Wydaje mi się, że bateria, gdyż nie w ogóle się nie ładuje. Dzisiaj padł mi z kolei inkBook Prime, po niecałym roku użytkowania. Także podczas ładowania. Ale tym razem wygląda to na problem z wyświetlaczem, bo czytnik można włączyć i wyłączyć, widać także, że bateria ładuje się, ale wyświetlacz pozostaje „zamrożony”. Obydwa czytniki używają tego samego typu wyświetlacza – eInk. Jak pech, to pech. Mam tylko nadzieję, że InkBooka uda się naprawić na gwarancji.

  22. bjoan

    Niestety PocketBook to klapa. Uszkodzony mechanicznie ekran wg. serwisu. A czytnik cały czas noszony w etui, leży w domu na półce nawet nigdy z domu „nie wyszedł”. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem. Wytrzymał 7 miesięcy – podobny czas tak jak tu wszyscy piszą. Lipa straszna. Na dzień dzisiejszy koszt nowego Lux 3 to 550pln a za wymianę ekranu chcą 380pln. Szkoda gadać – „kundel” zamówiony ;/

  23. Jaw

    Miałem do niedawna Kindla. Serwis nie ma sobie równych. minęła mu gwarancja i może z miesiąc później bateria przestała trzymać. Konieczne było ładowanie co dwa dni. Po kontakcie z Amazonem zaproponowali mi wymianę czytnika za opłatą 50% ceny. Mimo, że już gwarancja minęła. A możliwe, że minęła dużo wcześniej bo w stanach jest 12 miesięcy chyba.
    Ale, że córka przejęła mi Kindla, dostałem od żony nowego w prezencie ale już niestety Inkbooka.
    Cóż, MASAKRA. Wolny niemiłosiernie. Ich chmura to kpina w porównaniu z ergonomią Amazona.
    Ale najlepsze jest to, że jadąc autobusem, i czytając, w trakcie czytania pojawiły się paski na ekranie 🙂
    Teraz pewnie będę reklamował, bo minął rok od zakupu, ale skończy się teorią, że nim rzucałem…

  24. Grazyna

    ,Pocketbook touch lux 3. Ekran padł po 2 tyg użytkowania,, cyt z opisu Dorota Kołakowska (wyżej)

    Mam identycznie:( nie działa ,ekran padł(( i nienawidzę biegania po serwisach i udowadniania , ze nie jestem winna:( Córka ma Kindle od lat , żadnych problemów a korzyta non stop.

    Uf… szkoda czasu – zaniosę do naprawy ale od dziś NIC co pachnie amatorszczyzną.:(
    Już zbieram kasę na Kindle ( pokochałam czytniki)
    Nigdy wiecej Pocketbook!!

  25. Ewa

    Ja używam Pocketbook Touch Lux 3 już 2 lata. Noszę go w torebce w etui. Nic się nie dzieje, jestem bardzo zadowolona.

  26. See

    A mój działał prawie 3 lata, pocketbook TL3. I nagle któregoś dnia paski na ekranie…. nie wiem, do tej pory kilka razy upadł, był w torebce, kilka razy naciskaly go dzieci. Czy działał krótko…. trudno powiedzieć, ale wiem że gdyby ta awaria to nie wiem czy cos zmusiloby mnie do wymiany na nowy sprzęt. Więc jak wszystkie.sprzęty po prostu musiał się popsuć, kto nie zna historii o tym, że tydzień po zakończeniu gwarancji pralka czy kuchenka przestaje działać… zamówiłam nowy, zobaczymy. Jak na razie nie mam zamiaru przerzucac sie na kindla, nie odpowiada mi sposób dystrybucji, brak polskiego menu itd. Jak zrobią sprzet na rynek polski z dystrybucją na terenie Polski to wtedy pomyślę. Dla mnie to za dużo fatygi w porównaniu z tym, ze PB zamawiam w dowolnym sklepie i w 48h mam go u siebie. No i jeszcze Legimi. Korzystam, jestem zadowolona i nie mam zamiaru tego zmieniać

  27. ArturG

    Witam w klubie PocketBook z zepsutym ekranem…. Właśnie mi padł. Wczoraj jeszcze czytałem a dzisiaj po otwarciu ekran cały w paski itd….Oczywiście Pocket w oryginalnym zamykanym etui. Po Waszych komentarzach jestem wściekły, że dałem się namówić na tą firmę. Całe 4 miesiące użytkowania…drogie to czytelnictwo cyfrowe…. ehhh…

  28. janunit

    „Ekran czytnika nie pęka jednak samoistnie.”. Może nie pęka, ale może być już uszkodzony w momencie montowania go do obudowy? Mikropęknięcie, bo obudowa szklana nie jest idealnie wycięta, to mogą być nadpęknięcia na krawędziach i potem małe napięcie na obudowie i bach. Ekran pęknięty. Gdyby musieli uznawać tę usterkę na gwarancji, to zmieniliby technologię i przestałoby się to psuć. Tak myślę. A tak, to trzeba obchodzić się z czytnikiem, jak z jajkiem. Nie ma wyjścia. O usiąściu na czytniku nie ma co gadać, o upadku z metra, ubiciu muchy, ale zdarza się, ze wystarczy położyć książkę na czytniku, czy dwie, to nie jest ok.

  29. Marcin Nanuś-Łęcki

    Ja mam podobnie Pocketbook TL3 wymiana pierwszego ekranu po okolo roku oczywiście po ekspertyzie serwisu, ze uszkodzenie mechaniczne 398 zł , a oczywiście czutnik w oryginalnym etui, a na dodatek odmowa ubezpieczyciela /to już w ogóle skandal nie kupujcie ubezpieczeń w sieciówkach, co by się nie zgłosiło zawsze odmowa/ . Dzisiaj powtórka z rozrywki drugi ekran, druga odmowa tylko proponowana cena za naprawę 420 zł. Nigdy więcej ani ubezpieczeń, ani czytnika.

  30. Darek

    Widzę, że wielu innych ludzi ma ten sam problem. Ja przewoziłem swojego kilkumiesięcznego aqua 2 (w oryginalnym etui) w kieszeni na udzie moich bojówek. Nie było uderzenia, nie było upadku, co najwyżej kilka wstrząsów na utwardzonej drodze. Ekran nie wytrzymał. Czytnik śliczny i funkcjonalny, ale jego delikatność sprawia, że zupełnie nie warty zakupu. Wcześniej miałem nooka, który wiele wytrzymał, zanim go utopiłem w wannie. Teraz zamówiłem Kindla. Nigdy więcej pocketbooka, bo firma nie szanuje klientów produkując buble.

  31. Mariusz

    Pocetbook Touch Lux 3 i problem jak u osób powyżej. Czytnik wytrzymał rok. Od nowości w firmowym etui. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem. Jednego dnia działał, by następnego (chyba leżenie na półce powinno być zabronione przez producenta) ekran odmówił posługi. Oczywiście serwis stara śpiewka „uszkodzenie mechanicze” (dzisiaj taką informację otrzymałem). Wygląda na to, że ktoś tu chyba leci po bandzie. Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy do Rzecznika Praw Konsumenta albo innym krokami prawnymi.

  32. Olaf

    Może Pocketbook powinien zmienic serwis i cos sie zmieni? Dziwne trochę że tylko jeden na calą Polske jest. Ja czytam recenzje roznych firm bo chce zakupić czytnik i juz wiem ze to bedzie kindle 🙂

  33. Helena Gwizdek

    Rowniez ja mialam pocketbooka zaledwie 2 tygodnie… Ekran uszkodzony… Masakra 400zl w bloto wyrzucone. (model 615) Nigdy wiecej!

  34. Admin

    Bardzo nam przykro, że zaistniała taka sytuacja. Niestety, ekrany czytników są bardzo delikatne, dlatego warto wyposażyć się w ochronne etui i ostrożnie obchodzić się z urządzeniem.

  35. Admin

    Szanowny Panie Mariuszu, czytnik od leżenia na półce na pewno nie uległ uszkodzeniu mechanicznemu, które nie podlega gwarancji. Niemniej jednak niestety nie odpowiadamy za decyzje serwisu.

  36. czytelnik

    Odradzam Pocekt book. Korzystałam pokect book touch przez ok. 4 miesiące. Ekran się popsuł, w serwisie stwierdzili że jest to uszkodzenie mechaniczne a koszt naprawy to nowy czytnik. Wcześniej przez ok. 7 lat miałam tego samego kindle 🙂 i gdyby nie słaba bateria i brak podświetlania nadal byłby dobry.

    Teraz wiem jedno tylko Kinsle nigdy Pocekt book..
    Kindle podobno ma dobry serwis jak popsuje się ekran to grzecznie naprawiają.

  37. Marian

    Wtam u mnie to samo po 1.5 roku moj pocketbook basic 2 zaczol wyswietlac wycinek ekranu i nie wlacza sie . W serwisie powiedzieli ze uszkodzenie mechaniczne i ze moga wtmienic na nowy oczywisgie za chora cene 370 zl…
    Nie pomogly tlumaczenia ze czytnik zawsze byl w etui i nigdy mi nie upadl bo obchodzilem sie z nim jak jajkiem. Nawet niemoga przeprowadzic naprawy bo nie maja czesci ! Haha ladny mi autoryzowany serwis nie potrafia naprawic jednego z najpopularniejszych czytnikow marki.
    Ogolnie odradzam pocketbooki moze lekiej zainwestowac w kiddlea
    Kasa poszla w bloto.

  38. Ania

    Żeby nie było, że tylko Pocketbooki się psują – w naszym Inkbooku Prime nawalił wyświetlacz w pierwszym miesiącu użytkowania. Diagnoza serwisu – uszkodzenie mechaniczne. Czytnik spokojnie leżał na stole, a wcześniej też był szanowany i pilnowany. 550 zł poszło 🙁

  39. Mariusz

    Drogie Czytio.pl i ty Adminie. Powtażacie jak mantrę „wszystkie ekrany czytników są delikatne i trzeba się z nimi ostrożnie obchodzić”. Jasne. Nie zdziwiłbym się gdyby nawet kindle i pocketbook brali ekrany od tego samego producenta. Tylko, że ten ekran jest montowany do obudowy i chyba pocketbook ma tu jakiś spory problem. Nie wiem czy występuje jakiś większy nacisk w którymś miejscu obudowy czy jest już coś spaprane na etapie montażu, ale faktem jest, że ekrany czytników pocketbooka ulegają uszkodzeniu bez wyraźnego powodu (brak upadku, brak większego nacisku). Mam wrażenie, że trzymanie tego czytnika za obudowę już może uszkodzić ekran. Ja to dziadostwo chciałem nawet wysłać do Szwajcarów ze stosownym listem, ale dostałem w międzyczasie kindla i ten trochę ukoił moje nerwy. Nigdy więcej pocketbooka.

  40. Admin

    Panie Mariuszu, niestety nic innego jak proszenie o ostrożność w związku z użytkowaniem czytników nam nie pozostaje. Nie jesteśmy odpowiedzialni za produkcję. Przykro nam z powodu Pana niemiłych doświadczeń, mamy nadzieję, że drugi raz się Pan nie zawiedzie. Każdy ma prawo wybrać jakiej firmy czytnik chce kupić, jednak zapewniamy, że czytniki PocketBook mają wielu miłośników, a ekrany w większości przypadków nie pękają bez przyczyny. Pozdrawiamy i życzymy miłego e-czytania.

  41. Marek

    A ja chciałbym zapytać czy ktoś miał doświadczenie z wymianą samego ekranu w czytniku .Różne aliexpresy oferują same ekrany . Ich wymiana dla średnio rozgarniętego majsterkowicza nie stanowi problemu . Tylko co z jakością tych podzespołów ? Wykonywaliście już takie naprawy samodzielnie czy poprzez serwisy ?

  42. Mariusz

    „Pocket Touch Lux 3 – produkt wycofany” to z waszego sklepu. Bardzo ciekawe. Wersja 2 oraz 4 są dostępne, a 3 wycofana? Można wiedzieć z jakiego powodu? Czyżby ekran ulegający samodestrukcji? Jeśli tak, to gdzie mam reklamować ten szmelc i stracone kilkaset złotych?

  43. Rakso

    No to jestem kolejnym klientem mającym złe doświadczenia z uszkodzeniem ekranu w pocketbooku. Pierwszy sprzęt faktycznie upadł mi kilka razy, a był noszony bez etui więc na usterkę ekranu machnąłem tęką i kupiłem nowy. Drugi wytrzymał rok. Był noszony w etui a uszkodzenie ekranu ujawniło się podczas leżenia na półce. Prócz mnie nikt z niego nie korzystał. Czas na kindla tym bardziej, że cena porównywalna.

  44. Admin

    Panie Mariuszu, PocketBook Touch Lux 2 jest od dawna wycofany. Dostępny jest PocketBook Basic Lux 2, jednak to już zupełnie inna seria. Z kolei PocketBook Touch Lux 3 został wycofany z naturalnej kolei rzeczy, jaką jest pojawienie się nowego modelu z serii Touch.

  45. tomwak

    Ludzie przestańcie kupować PocketBook-a. Dwa wysiadły w casie 2 lat. Teraz mam z żoną Kindle już dłuższy czas i mogę stwierdzić stanowczo że Kindle mają bardzie solidnie wykonaną obudowę, która jest znacznie sztywniejsza przez co rzadziej pęka w nich ekran. PocketBook ma za słabą obudowę, śmiem twierdzić że jest to wada techniczna urządzenia. Nigdy więcej PockeBooka!!!!!!!

  46. Krzysztof

    Pocketbook aqua 2 nie wytrzymał nawet 2 tygodni w moim przypadku… Serwis oczywiście stwierdził uszkodzenie mechaniczne, klasycznie. Rozważałem naprawę na własny koszt, mimo że to 80% ceny nowego sprzętu. Widzę jednak, że chyba nie ma co inwestować w firmę nie dbającą o klientów. poketbooka wywalam do kosza i szukam innej uczciwej firmy. Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych. Nie kupujcie szajsu!

  47. Edi86

    Jestem kolejnym przykładem, kiedy Pocketbook nie wytrzymuje nawet domowego użytkowania ( bez zabierania go gdziekolwiek). Wiedziałam, że to urządzenia delikatne, ale w tym przypadku jajko wydaje się mieć większą trwałość. Czytnik cały czas w etui, bez żadnego upadku, zgniecenia, zalania itp ekran po prostu padł. Czytnik był w tym dniu używany, odłożony na ok. godzinę, po ponownym otwarciu odświeżał już tylko połowę ekranu. 2 m-ce od zakupu. Opinia Euro RTV – wina użytkownika, niewłaściwe użytkowanie. Może ktoś mi w takim razie wytłumaczy, jak powinno się go właściwie użytkować – oprawić w ramkę i nie dotykać ?! Chyba tylko to pozostaje….
    Obawiam się teraz zakupu jakiegokolwiek nowego czytnika, bo nie chciałabym za 2 m-ce przyjemności z czytania zapłacić kolejnych 600 zł.

  48. Adam

    A slyszeliscie otym
    Przyczyną uszkodzenia ekranu może być też… wadliwa bateria, która nagrzewając się z większa swą objętość i powoduje nacisk na ekran, a w konsekwencji uszkodzenie matrycy. Zostawiliście na noc czytnik, budzicie a rano odłączacie i po jakimś czasie na ekranie widzicie poziomie i pionowe czarno-białe paski – sprawcą może być właśnie bateria.

  49. Mariusz

    Ciekawe, ale z artykułu wynika, że problem dotyczy tylko TouchLux2, a do tego podlinkowana w artykule strona, na której można było sprawdzić czy mamy wadliwy model nie istnieje. Z drugiej strony to pokazuje, że panowie z czytio piszą bzdury, jakoby ekran nie mógł ulec uszkodzeniu bez ingerencji z zewnątrz.

  50. Adam

    Akurat firma pocketbook tylko do tego modelu sie przyznala ze ma wade, co nie znaczy ze ten problem nie mogl wystepowac rowniez w innych modelach, co zreszta potwierdzaja uzytkownicy, link nie dziala bo cala wymiana odbywala sie kilka lat temu, i pewnie producentowi tez za bardzo nie zalezalo aby ja rozpowszechniac.

  51. Dora

    Też nabrałam się na PocketBook Aqua2. Szkoda, że nie znalazłam wcześniej tej strony. Z pierwszego egzemplarza po pięciu miesiącach zaczęła schodzić niebieska powłoka (!). Wymienili na nowy. Chuchałam, dmuchałam, po każdym użyciu ZAWSZE pakowałam go etui i odkładałam w bezpieczne miejsce. Po 2 miesiącach użytkowania tego nowego padł ekran, oczywiście reklamacji nie uznali z powodu uszkodzenia mechanicznego (od leżenia na szafce w etui). Mąż ma kindla, ochodzi się z nim bardzo brutalnie jak na moje oko, nosi go plecaku bez opakowania, parę razy mu upadł, pewnie parę razy mógł zostać przydepnięty bo zostawia go byle gdzie. Często znajduje go wciśniętego między gazetami i różnymi dokumentami. Kindle był z nim na każdym wyjeździe. I działa. Więc to guzik prawda, że każdy czytnik jest taki sam. Nigdy więcej PocketBooka!

  52. Mariusz

    Jest jedna firma serwisująca pocetbooki w Polsce i chyba zatrudniają jedną osobę (w sumie to równie dobrze może być automat jakiś), bo zawsze odpisują to samo „Uszkodzenie mechaniczne, którego nie obejmuje naprawa. Koszt naprawy (tutaj losowa cyfra z przedziału 350-400zł).” Dno i 10m mułu. Ostanio przed świętami 2 osoby pytały się mnie o to jaki czytnik kupić i dzięki temu uchroniłem ich przed tym dziadostwem.

  53. Edi86

    Jestem kolejnym przykładem czytelnika zawiedzionego przez Pocketbook. Widać pocketbook nie wyciąga wniosków i kolejne modele są tak samo do kitu. U mnie touch lux 4 – ekran padł po 2 miesiącach, nie wynoszony z domu, cały czas w etui, nie upadł, nie był przygnieciony itd. Czytnik w stanie idealnym, bez najmniejszej ryski. Opinia RTV AGD – oczywiście uszkodzenie mechaniczne. Szkoda gadać i szkoda kasy na pocketbook – czas na kundla. Szkoda, że trafilam tu dopiero teraz bo po przeczytaniu Waszych opinii pewnie nigdy nie kupiłabym pocketa i zaoszczedziłabym sobie tym samym kupę nerwów.

  54. Pitero

    Ech, po nieciekawej przygodzie z inkBookiem szukam czytnika ze wsparciem Legimi, powyższe komentarze (chyba już) wyleczyły mnie z Pocketbooka, Arta ech ze swoim InkBookiem już mają u mnie pozamiatane (to dopiero badziewie!). Pytanie co w takim razie zostaje? Jedyny słuszny kindle? W Legimi już działa, pytanie tylko jak? A jak nie Kindle, to co?

  55. Rozczarowana - miało być dobre, bo Polskie.

    Witam. Czy był z Was ktoś może u jakiegoś rzecznika praw konsumenta? W dniu 21. 01.2019 otrzymałam odpowiedź z serwisu Fixit S.A na złożoną reklamację pocketbook tuch hd 2 – oczywiście serwis uważa, że jest to uszkodzenie mechaniczna ekranu. Pocketbook był w etui i leżał w domu. Mam go od maja 2018. Gdybym wiedziała, że to taki bardziej eksponat z muzeum to bym go z pudełka nie wyjeła, tylko w witrynie na poduszce ułożyła. Chyba czas pomyśleć o kindle.

  56. Marek II

    Kochani,
    ekrany pękają od nacisku, upadku, zgięcia itp. Nie wierzę, że leżący czytnik (z wyjątkiem wspomnianego powyżej pocketbook’a 2) uległ samodzielnemu uszkodzeniu. Sam „załatwiłem” dwa Onyx’y – na jednym wylądowała noga leżaka, drugi trzymałem w tylnej kieszeni i pochyliłem się – wystarczyło. Teraz od 6 lat mam Onyx’a Storia (żona od 5 lat) w oryginalnym etui i jakoś, odpukać, działają.
    W ogóle jestem przeciwnikiem Kindla, nie dość, że nie czyta europejskiego formatu e-booków (EPUB), to jeszcze pozwala sprawdzić tytuły, które użytkownik ma wgrane, a swego czasu był przypadek wykasowania tytułu z wszystkich czytników Kindla (ot ktoś w Amazonie zaszalał).
    Marek (komentarz powyżej) pytał jak działają chińskie ekrany – jeśli znajdziesz odpowiednik uszkodzonego (a nie jest to łatwe) – b. dobrze. Moja córka uszkadza ekran średnio co pół roku. Ma Onyx’a Classic – koszt ekranu 15-18$, czas dostawy 14-20 dni, czas wymiany 1/2 godziny (dużo śrubek). Dotychczas wymieniłem już 3, czwarty czeka… Jedyna wada, że jest błyszczący (ale e-ink), a nie jak w oryginale gdzie był matowy.
    Pozdrawiam, miłego e-czytania

  57. Magdalena

    Na stronie internetowej Pocketbook pojawiła się informacja, że ekrany uszkodzone w ciągu 30 dni od zakupu będą wymieniane za darmo w ramach gwarancji. Czy ktoś korzystał z odsyłania urządzenia do serwisu? Jak to wygląda i jakie dokumenty należy załączyć?

  58. Tuliusz

    Inkbook prime-rano działał,odłożyłem na parapet,a kolejnego dnia już nie można go włączyć.Chuchany i dmuchany,zawsze w etui,a tu taka niespodzianka-zobaczymy co w serwisie powiedzą.

  59. Remi

    Dołączam do klubu pękniętych ekranów w Pocketbook. Mój model to najnowszy HD3. Wcześniej bezproblemowe wiele lat z Kindle. Czytnik zakupiony razem z oficjalnym etui i od pierwszego dnia w nim noszony. Kupiłem Pocketbooka na premierę w listopadzie ze względu na planowane wsparcie dla Legimi. To pojawiło się dopiero pod koniec lutego i wtedy zacząłem go używać. Minął więc niecały miesiąc. Stan wizualny obudowy i pokrywy ekranu idealny. Zobaczymy co powie serwis.

  60. Remi


    No niestety, serwis, oficjalny sprzedawca (71media/czytio) i producent, zgodnie twierdzą, że jest to uszkodzenie fizyczne i koniec tematu. Oczywiście jak w przypadkach powyżej, czytnik jako nowy, był traktowany wyjątkowo uważnie. Noszony w oryginalnym etui, dodatkowo noszony jeszcze w foliowej torebce, żeby etui się nie zniszczyło (bo ładne i nie tanie). Czytnik w stanie wizualnie idealnym (poza ekranem) bo w etui. Etui bez znaków użytkowanie, wgięć, a mimo to ekran pęknięty.
    Sprzęt kusi wyglądem, funkcjami i przede wszystkim wsparciem dla Legimi. Jest jednak kompletnie nie trwały. Wydaję się, że nie nadaję się do przenoszenia, a już na pewno nie w kieszeni (na co może mylnie wskazuje jego nazwa Pocket).
    Nie wydaje Wam się, że trzeba by z tym zrobić coś więcej? Ostrzec przyszłych klientów? Może UOKiK?

  61. Mila

    Zakupiłam PB inkPad3 Przeczytałam te wpisy i mam stresów.Psuje mi się Obsidian 2,5 roku intensywnego czytania.Ekranik lekko dotknięty z boku po upadku Ale w polu wyświetlający nic się nie dzieje. Wcześniej czytałam że to inkbook są be A on
    warte polecenia solidna firma itp,kto kłamie i po co.

  62. Domin

    No wszyscy zachwalaja kindle to ja napisze dlaczego przesialem sie na inkbook,moge zainstalowac splashtop polaczenie zdalne komputerem uzywam czytnika na windowsie ze wsparciem texttospeach z wysokiej jakosci glosami a oprocz tego dzisiaj wole korzystac z feedly tez przez windowsa niz z aplikacji android szybciej dziala i nie trzeba przelaczac aplikacji pocket,

  63. Tomjas

    Witam, od jakiegoś czasu mój Inkpad 2 wyświetlał, zamiast liter, poziome pasy/artefakty, co jakoś samo mijało. Rozebrałem go i co zobaczyłem? Uszkodzona tasiemka łącząca wyświetlacz z elektroniką, zgnieciona, na placek – złamane ścieżki, tasiemka jest między akumulatorem a tyłem obudowy i tam jest zgniatana. Moim zdaniem to wada konstrukcyjna, tak się NIE PROWADZI TASIEMEK, czyli od początku to był bubel(taki czytnik powinien być odporny mechanicznie). Może i sam bym to wymienił, ale ekrany są sprzedawane bez dotyku, dotyk jest klejony do ekranu i sam go nie mam jak oderwać, serwis pewnie za wymianę zechce kosmiczne pieniądze(o ile się tego podejmie)
    Ciekaw jestem, czy w nowszych modelach też taki babol występuje, ostrzegam kupujących – szukajcie teardownów w internecie i przez lupę patrzcie jak to jest zrobione, czy przypadkiem jakaś tasiemka nie jest gdzieś zawinięta i zgniatana, bo jest wielce prawdopodobne, że tak może być.
    Czytnik wytrzymał 3 lata okazjonalnego czytania, jak teraz mógł być przydatny, to się zepsuł przez wadę konstrukcyjną(noszony w oficjalnym etui).
    Na tym filmie widać, jak ta tasiemka jest prowadzona oraz jak upierdliwa jest wymiana wyświetlacza:
    youtu.be/g0GIMAo3T-U?t=163

  64. Marcin

    Witam ja tylko chciałem się przyłączyć do głosów krytyki pod adresem Inkbook HD z firmy Arta Tech 2 miesiace uzytkowania i juz po czytniku. Oczywiscie wszyscy z firmy Arta Tech twierdza ze to uszkodzenie mechaniczne nie podlegajace gwarancji. Czytnik był zawsze przenoszony w orginalnym etui zresztą dołączonym do czytnika wylaczyl sie samoistnie podczas czytania i nie chcial sie juz wlaczyc a po jakis kilku minutach pojawily sie pionowe paski na ekranie i czytnik nigdy sie juz nie uruchomil. Wiec moim zdaniem nie warto wydawac pieniedzy na cos co sie zaraz popsuje a producent nic z tym nie chce zrobic.

  65. Damian K.

    DOLACZE SIE DO DYSKUSJI…..WLASNIE POLECIAL MI EKRAN W INKBOOK LUMOS….NIESTETY USIALDEM NA NIM..PRZEZ MALA NIEUWAGE…KRUCHE TO STRASZNIE….COZ TAKI UROK.

  66. Jędrek

    Mam ten sam problem z czytnikiem Pocketbook.
    Ekran przestał działać. Objawy : Pionowe i poziome linie przechodzące przez ekran, nie da się w ogóle włączyć czytnika. Ja sporo podróżuję i noszę czytnik w plecaku, ale zawsze w etui. Dbam, żeby w żaden sposób nie doszo do uskodzeń mechanicznych.
    Producent / serwis twierdzą, że jest to uszkodzenie mechaniczne. Nie przypomninam sobie, żebym na nim usiadł ani upuścił na kamień, co byłoby bezpośrednią przyczyną uszkodzenia.
    W związku z tym faktem i poprzednimi komentarzami od użytkowników, z takim samym problemem, śmiem twierdzić, że Pocketbook produkuje i wystawia na rynek, do oficjalnej sprzedaży sprzęt ładnie wyglądający, kuszący różnymi funkcjami(przede wszystkim dostępem do Legimi), ale kompletnie nietrwały/wadliwy.
    Uważam, że trzeba sprawę skierować do właściwych instytucji w tym wypadku będzie to prawdopodobnie UOKIK. Z achęcam także do wystawienia odpowienich recenzji produktu, aby nikt już nie dał się nabrać na ten sprzęt.
    Proszę wszytskich, którzy mieli podobny problem, o napisanie do mnie na adres jedrasik123@gmail.com .

  67. Maryna

    kurde, nie róbmy z czytników jakichś pancernych urządzen. Przecież większą część każdego czytnika zajmuje ekran. I wiadomo że jest on dosyć podatny na uszkodzenia. Sama mam czytnik i od samego początku noszę go w etui i wyciągam tylko jak czytam. Od ponad 6 miesięcy nic z ekranem mi sie nie dzieje

  68. Kinga

    haah usiadłem na czytniku i pękł ekran. ale to kruche… serrio? tak jak wyżej, nie dbasz, jesteś gapą płac za nowy ekran i tyle 😀 sama kilka razy zbiłam ekran w telefonie. głównie przez moją nieuwagę, ale nie zrzucam winy na jakość ekranu w moim samsungu 😀 ja mam czytnik i zawsze go noszę w etui 😀

  69. tomjas

    To jest błąd konstrukcyjny. polegający na złym poprowadzeniu tasiemki łączącej elektronikę z wyświetlaczem, tasiemka jest zgniatana między baterią a pleckami, gdyby dodali jakiś dystans(elastyczna wkładka separująca plecki od baterii) to by nie było tych uszkodzeń. Film, na którym to widać:
    youtu.be/g0GIMAo3T-U?t=163
    Serwisant po naprawie dodaje wkładkę separującą(widać na filmie od 21:40).
    Firma powinna poczuć się do odpowiedzialności za tego bubla.
    Czytniki nie muszą być pancerne, ale w tym wypadku to oczywisty błąd konstrukcyjny(nigdy tak nie prowadzi się tasiemek), plecki to elastyczny plastik, bubla zrobili.

  70. Łukasz

    Mój InkBook Prime HD przestał działać po nocy już w 4 dniu użytkowania. Oddany z tytułu rękojmi, oczywiście odrzuconej – uszkodzenie mechaniczne!
    Osoby którym odrzucono reklamację w samoistnie uszkodzonym ekranie w InkBooku proszę o kontakt w sprawie pozwu zbiorowego.

  71. Jolka

    Łukasz, może trafiłeś na jakis feralny egzemplarz? Ja czytam dniami i nocami na InkBooku od ponad roku i wszystko działa bez zarzutu.

  72. Łukasz

    Możliwe, tylko dlaczego ten feralny egzemplarz ma mnie kosztować 550zł. Zresztą takich feralnych egzemplarzy widzę tu więcej, a i na innych stronach masa „pękających od środka” oczywiście z winy użytkownika czytników.

  73. Aleksandra

    Po 3 miesiącach użytkowania w trakcie czytania na ekranie pojawiły się białe pasy (Pocketbook touch lux 4). Oczywiście baba z Czytio.pl wyklepala mi formulke o kruchosci ekranów. Jesteście nic nie warci. Moja koleżanka zgłosiła sprawę do rzecznika to raz dwa Pocketbook przyniósł w zębach nowy czytnik. Nie kupujcie tego szajsu, lepiej zainwestować w kindle. Na szczęście na kilku stronach internetowych już z powodzeniem udało mi się zniechęcić ludzi do zakupu tego gó**a. Z Czytio też nie ma co się przepychac, nauczyli się formulek na pamięć i klepia bzdury bo sztame z Pocketbookiem trzymają. Ja w każdym razie nie odpuszczę im tej sprawy,tego mogą być pewni.

  74. Admin

    Pani Aleksandro,
    rozumiemy Pani frustracje, jednak nie jest ona uzasadnieniem do kierowania w naszą stronę tak obraźliwych słów. Nie mamy wyklepanych formułek, tylko tłumaczymy Klientom różnice między ekranami LCD, a technologią E-Ink stosowaną w czytnikach e-booków, które są istotne przy użytkowaniu. O naszych dobrych intencjach świadczy również skomentowany przez Panią artykuł, gdzie szczegółowo opisujemy przyczynę delikatności ekranów. Trzeba też dodać, że wszystkie urządzenia elektroniczne przy nieprawidłowym użytkowaniu ulegają uszkodzeniom. W umowie gwarancyjnej jest wyraźnie zawarte, że reklamacji nie podlegają uszkodzenia mechaniczne (z winy klienta). Naszym zadaniem jako sklep internetowy jest sprzedawanie czytników e-booków oraz akcesoriów, nie odpowiadamy za decyzje zewnętrznego serwisu ani za sam sprzęt, mimo to zawsze pomagamy naszym Klientom, gdy tylko jesteśmy w stanie, o czym świadczą tysiące pozytywnych opinii. Pani osąd w stronę naszego sklepu jest niekulturalny i niezgodny z prawdą.

  75. Admin

    Panie Łukaszu, jeśli ekran czytnika pęka, to jest to w 99% przypadków wina użytkownika. Niekiedy takie pęknięcie może nie pojawić się od razu, a na przykład po 1-2 dniach, stąd użytkownikom może się wydawać, że ekrany czytników pękają same. Pęknięcia nie są widoczne z zewnątrz, ponieważ powłoka ekranu jest w głębi, pokryta warstwą dotykową. W przypadku tego 1% zdarza się, że problemem jest napuchnięta bateria – w takiej sytuacji serwis wymienia czytnik.

  76. Aleksandra

    Hmm, czyli generalnie sprzedajecie szajs, ale macie to głęboko w poważaniu, bo to nie wasza sprawa? Mi jako sprzedawcy byłoby wstyd sprzedawać czytniki, które tak jak w przypadku pana Łukasza, po 4 dniach przestają działać, chociaż nic z nim nie zrobił. Czytnik podobno ma zastępować kilogramy książek i można z niego skorzystać w każdej chwili i co z tego skoro włożenie go do torebki grozi popsuciem? Niesłychane. Polecam kolejnym nieszczęśnikom, którzy tak jak ja byli naiwni i zainwestowali w tę firmę, aby zakupili złotą gablotę. Może tam nic się nie stanie temu czytnikowi. Niezgodne z prawdą to są bzdury na temat tego, że użytkowników Kindla spotyka to w takim samym stopniu. Wystarczy wejść na byle jaką stronę internetową, żeby się przekonać, ze to nie jest prawda.

    PS. Faktycznie mój powyższy komentarz był niekulturalny, za co przepraszam. Był pisany pod wpływem emocji, jednak niesamowicie irytuje mnie to ciągłe pisanie o kruchości ekranów. Nie wiem jak coś tak nietrwałego mogło w ogóle wyjść na rynek i wy to jeszcze promujcie. Prawda jest taka, że tego czytnika nawet nie można nigdzie zabrać, a nie został przecież stworzony do tego, żeby leżał na królewskich poduszkach. Z całym szacunkiem, ale Kindlowi się pękające ekrany w takim stopniu nie zdarzają i to jest fakt, któremu uporczywie próbujecie zaprzeczyć.

  77. Aleksandra

    Żeby nie było niedomówień – nie pisałam o was negatywnie pod względem waszych usług, więc chyba mnie źle zrozumieliście. Co do tego nie mam zastrzeżeń. Sama wystawiałam wam pozytywną opinię na kilku stronach internetowych. Transakcja przebiegła prawidłowo, czytnik został wysłany w terminie, więc do niczego się nie mogę przyczepić.
    Mimo wszystko irytuje mnie fakt, że gdy klient opisuje wam sytuację, wy macie już przygotowany tekst. Robicie kopiuj wklej, piszecie elaboraty na temat kruchości ekranów. Z góry obwiniacie klienta i wysyłacie niekończącą się listę rzeczy, które klient spartaczył. Nie wiem czy można to nazwać pomocą. Mój komentarz ,,że tego nie odpuszczę” tyczył się Pocketbooka i jego serwisu, a nie waszej firmy.
    Niestety w dzisiejszych czasach wystarczy dołączyć do czytnika informację ,,proszę uważać na delikatny ekran” i tym sposobem klient nie ma już nic do powiedzenia. Tak jak ktoś wyżej napisał, temu czytnikowi zagraża nawet samo dotykanie go.. Uważam to za wysoce krzywdzące, ponieważ z góry wiem, że przegram tę sprawę, a na batalie sądowe nie mam zdrowia, siły ani czasu. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie wydatek rzędu 500zł to nie jest pstryknięcie palcem, dlatego gdy nagle zobaczyłam, że ekran jest rozlany byłam po prostu załamana. Nie jestem aż tak bogata, żeby wymieniać czytnik z częstotliwością co 4 miesiące.. Niestety nie mogę pojąć dlaczego bronicie czegoś, co jest po prostu niedopracowane i zwyczajnie ,,fuszerkowate”.

  78. Admin

    Pani Aleksandro,
    proszę nie nadinterpretować naszych słów. Prawdą jest, że zdarzają się egzemplarze wadliwe, jednak jest to bardzo mały odsetek i my, jako sklep nie mamy możliwości zweryfikowania, które spośród tysięcy modeli okażą się uszkodzone. Jeśli dochodzi do takiej sytuacji, zewnętrzny serwis wymienia czytnik, o czym świadczą liczne pozytywne komentarze Klientów zadowolonych z przebiegu procesu reklamacyjnego. Niestety, niezadowoleni Klienci zazwyczaj zwracają uwagę tylko na komentarze negatywne, pomijając te pozytywne. Co do tego, że Kindle rzadziej ulegają uszkodzeniom – to niemożliwe. Czytniki opierają się dokładnie na tej samej technologii, a więc prawdopodobieństwo uszkodzenia ekranu w przypadku każdego czytnika e-booków jest dokładnie takie samo. Rozumiemy Pani sytuację, jednak niestety, mimo szczerych chęci nic nie możemy zrobić. Czytniki e-booków nie są niedopracowane, tylko po prostu trzeba się z nimi ostrożniej obchodzić niż na przykład z telefonem czy tabletem. Gdyby tak było, jak Pani piszę nasz sklep by nie istniał 🙂 – są tysiące osób zadowolonych, które ostrożnie obchodzą się z czytnikami (również firmy PocketBook) i użytkują je przez lata. Pozwolimy sobie przytoczyć artykuł niezależnego blogera na temat pękania ekranów: https://www.eczytelnik.com/fakty-i-mity-dlaczego-ekrany-czytnikow-pekaja-same/, skoro nasze „formułki” Pani nie przekonują. Pozdrawiamy.

  79. Aleksandra

    Pozwolę sobie przytoczyć cytat z artykułu, który podesłaliście. ,,Możemy co najwyżej dopatrywać się sposobu wykonania obudowy poszczególnych czytników, ale nie mieszałbym w to samego ekranu. Wraz z kolejnymi modelami Kindle odnoszę wrażenie, że ich obudowa „zyskała” na jakości, co dodatkowo może wpływać na poprawę sytuacji związanej z zabezpieczeniem ekranu”.
    I ja właśnie cały czas do tego pije. Pocketbook ma po prostu lipną konstrukcję w porównaniu z Kindle, zresztą widać to gołym okiem, jeżeli ktoś miał do czynienia z tymi czytnikami. Wybrałam Pocketbooka tylko i wyłącznie ze względu na lepszą współpracę z Legimi i podejrzewam, że większość użytkowników się tym kierowała.
    Pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jeden cytat, tym razem z waszej strony. ,,Od dziś możesz mieć swojego PocketBooka zawsze przy sobie, nawet w małej torebce lub kieszeni.” No naprawdę świetny żart, a potem napiszecie w mailu,, No przykro nam, ale pewnie nosiła go Pani w torebce, więc nic nie możemy zrobić”.
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

  80. Laura

    Witam, kilka dni temu zauważyłam że mam uszkodzony ekran w moim InkBook Lumos (tak jakby od środka, bo na zewnątrz, żadnej rysy, pęknięcia ani nic). Mam go dopiero pół roku, bardzo o niego dbałam, zawsze w etui, nigdy mi nie upadł. Reklamacja oczywiście odrzucona, mogą naprawić na mój koszt za 250 zł (nowy kosztował niecałe 400) :/ Czy ktoś się odwoływał od reklamacji, czy jest jakaś szansa żeby jednak uzyskać tę naprawę w ramach reklamacji czy rękojmi? Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam

  81. Klosiak

    Witam. Niedawno kupiłem czytnik PocketBoom InkPad 3. A potem dokupiłem do niego oryginalne etui. Etui przyszło, założyłem je na czytnik i po kilku dniach spostrzegłem, że oryginalne etui powoduje wyginanie się czytnika w łuk. Wygląda na to, że etui jest trochę za małe. Myślę, że może to być przyczyna padających ekranów w tych czytnikach. Wiele osób napisało, że czytnik używany tylko w domu i w ORYGINALNYM etui, a ekran i tak się uszkodził. Jak popatezylem jak mocno etui wygina mój czytnik to od razu go z niego wyjąłem. Myślę, że długotrwałe noszenie go w tym etui mogłoby spowodować uszkodzenie ekranu. Napisałem do PocketBook w tej sprawie i póki co dostałem odpowiedź, żeby wysłać czytnik i etui do serwisu. Nie rozumiem po co mam wysyłać sprawny czytnik? Żeby się uszkodził w transporcie albo, żeby serwis go uszkodził przy testowaniu ewidentnie wadliwego etui. Mam porobione zdjęcia więc może redakcja czytio.pl chciałaby się zająć sprawą? Po przeczytaniu tylu negatywnych opinii odnośnie czytników PocketBook i uszkodzonych ekranów jestem prawie pewien, że w kilku z tych przypadków mogło zawinić za małe etui.

  82. pz

    Pocket BOOK Lux 4 – nie kupujcie tego szajsu.
    Ekran zepsuł się 33 dni po zakupie. Czytnik w oryginalnym opakowaniu nigdy nie upadł, noszony czasem w plecaku. Najpierw nie działało kilka lini, dzień później nic nie działało.
    Koszt naprawy w autoryzowanym serwisie to 350 pln – cena nowego czytnika to 455.

    https://www.pocketbook-reader.pl/news/114/nowe-warunki-gwarancji-czytnikow-pocketbook
    Zapis z gwarancji: „naprawa będzie wykonywana po indywidualnie ustalanej cenie, znacząco niższej od dotychczasowych kosztów wymiany.”
    Co ciekawe Pocket book mimo, że ma taki zapis jak wyżej na swojej stronie to w rozmowie przez FB twierdzi, że nie mają wpływu na cenę naprawy i to serwis to ustala.
    Serwis natomiast twierdzi, że
    „Koszty ustalane są przez producenta, jako autoryzowany serwis realizujemy reklamacje w oparciu o ustalenia z producentem.”

    Zostawię to do przemyśleń.

  83. Beata

    właśnie mi się zepsuł pocketbook touch lux 4, miałam go od 6 września. Paski na ekranie i nie reaguje na nic, ehh po przeczytaniu Waszych komentarzy nie mam nic więcej do dodania.

  84. joanna

    jeszcze ja dołożę swoje. 24.12.19 dostałam pod choinkę INKBOOK Lumos z etui. Od 25.12.19 zaczęłam go używać. Od początku strasznie mulił, litery na ekranie migały. Jest to mój pierwszy czytnik wiec nie mam porównania czy tak ma być, czy coś niedobrego się dzieje. Po przeczytaniu 3 książek, dzisiaj 05.01.2020, po 10 dniach użytkowania czytnik zastrajkował – górna cześć ekranu jest rozmazana, albo znika zupełnie. Dokładnie jest to podział strony na pół i górna cześć jest nie do odczytania. Napisałam już do serwisu, a że ich biuro mijam codziennie to we wtorek 07.01 2020 podjadę i zobaczę co powiedzą. Czy naprawią czy mnie spławią, że uszkodzenie mechan. dodam, że czytnika jeszcze nie zdążyłam wynieść z domu, leży na półce i pachnie nowością.

  85. Admin

    Dzień dobry, jeśli czytnik został kupiony w naszym sklepie Czytio.pl, prosimy o kontakt z naszym działem technicznym pod adresem: pomoc@71media.pl. Pozdrawiamy.

  86. Rozczarowana

    Dzień dobry, dołączam krytykę, Inkbook Prime HD kupiony latem (niewiele ponad 6 miesięcy więc) nowy w Legimi, działał OK do wczoraj kiedy uruchomiłam proponowaną aktualizację firmware, czytnik nie startuje. Próby zresetowania przez przyciśnięcie start nic nie dają, logo się obraca i nieruchomieje.
    Jestem załamana, mam abonament w Legimi na dwa lata.

  87. Admin

    Dzień dobry, przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji. Nie pośredniczymy w sprzedaży czytników InkBook, proponujemy bezpośredni kontakt z producentem. Pozdrawiamy.

  88. Helena

    Pocketbook – Po dwóch miesiącach od zakupu, przy użyciu zaledwie kilka razy, bez żadnego upadku, nacisku czy innych uwarunkowań natury technicznej padł ekran. Czytnik leżał przy łóżku i po prostu pewnego dnia po włączeniu ekran był aktywny do połowy. Wyrzucone pieniądze! Producent powinien uwzględniać takie usterki w ramach gwarancji albo nie wypuszczać takiego produktu na rynek!

  89. Marcin

    Dzień dobry u mnie dokładnie podobna sytuacja z czytnikiem PocketBook touch lux 4. Czytnik zakupiony z orginalnym etui użytkowany od 3 grudnia 2019 do 20 lutego 2020.po wyjęciu stop w którym był oczywiście w etui i po włączeniu pojawiają się powszechnie znane pasy. Po przesyłce do serwisu otrzymuje informację że jest to uszkodzenie mechaniczne i koszt naprawy to 346 zł brutto.za nowy czytnik z etui zapłaciłem 455 zł kropka I cholera mnie bierze mam ich drugi czytnik starszy model PocketBook sense i użytkuje bo go bezproblemowo ponad 2 lata.dałem też jeszcze PocketBook touch lux 3, kupione z drugiej ręki ale tam też doszło po kilku miesiącach do rzekomego uzkodzenia mechanicznego.jeszcze przed zakupem na jednym z blogów poświęconych czytaniu elektronicznemu dowiadywałem się odnośnie zmiany polityki firmy PocketBook co do uszkodzeń mechanicznych ekranu.były tam ustalenia takie że firma będzie wymieniać bezpłatnie ekrany które które ulegną uszkodzeniu w ciągu miesiąca od zakupu,a jeśli chodzi o wymiana ekranu w czytnikach zakupionych do trzech miesięcy od uszkodzenia to wymiana miała być znacznie tańsza niż poprzedni.no i dlatego pytam czy to 346 zł brutto to jest znacznie taniej niż poprzednio,zwłaszcza że za 455 zł mogę kupić nowy taki czynnik. Nasuwa się pytanie po co?
    Kończę ten wpis bo naprawdę targają emocje i czuję się w wystrychnięty na przysłowiowego dudka.

  90. Marcin

    Ponadto taka praktyka serwisu i pośrednio sprzedawcy jest rażąco sprzeczna z przepisami prawa cywilnego. Zgodnie z art. 566(2) kodeksu cywilnego jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. A przekładając to na polski to sprzedawca (szanowne czytio.pl) ma w procesie udowodnić że wada lub przyczyna wady zaistniała po sprzedaży a ja jako konsument nic nie muszę udowadniać. A więc wykażcie że to ja fizycznie uszkodziłem czytnik (który nie ma żadnych śladów użytkowania). Zanim skieruję wezwanie przedsądowe do sprzedawcy grzecznie poczekam na to, że sam się do mnie odezwie i zaproponuję wymianę na nowy lub nieodpłatną naprawę.

    Z poważaniem

  91. Paweł

    inkBOOK Prime HD – miesiąc używał ojciec i dupa, zacząłsięzaciną, w końcu padł. Wynik = ekran uszkofzony, jak? Od lezenia na komodzie?

  92. Admin

    Dzień dobry, może Pan odesłać do nas czytnik e-booków ze zgłoszeniem reklamacyjnym z tytułu rękojmi, jak go otrzymamy, to wyślemy Panu naszą ekspertyzę. Pozdrawiamy.

  93. Marcin

    Update do moich wpisów: Idę do sądu ze swoim czytnikiem. PocketBook touch lux 4. We wtorek 10.03.2020 wysyłam jeszcze do sprzedawcy wezwanie do naprawy lub wymiany, odczekam 14 dni i ostatecznie Sąd rozstrzygnie „nierozwiązywalny” problem z ekranami Pocketbooków i ich trwałością, a jak będzie trzeba to i zastanowi się nad ową słynną „tasiemką łączącą elektronikę z wyświetlaczem,” i przyczynami wyjątkowo częstych i łatwych do spowodowania uszkodzeń mechanicznych.

  94. Zawiedziona

    I u mnie jak wyżej. PocketBoock Touch HD3 dostałam na początku września 2019. Używany od początku w oryginalnym etui tylko przeze mnie i tylko w domu. Nigdy nie upadł, nie był przenoszony w grobie ani w plecaku. Jednego wieczoru sprawny, kolejnego już się nie włączył. Tzn. włączyło się tylko światło ale na ekranie tylko ekran startowy z plamą. Odpowiedź serwisu na reklamację… Ekran uszkodzony mechanicznie. Koszt naprawy 525 zł. A byłam z niego naprawdę zadowolona jeśli chodzi o użytkowanie, baterię przez ten czas ładowałam może ze dwa razy. Szkoda, że trwało to tylko niecałe 6 miesięcy 😭😭😭 Po przeczytaniu powyższych komentarzy poważnie zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy do UOKiK. Szkoda, że nie trafiłam na tę stronę, gdy szukałam opinii na temat czytnika przed jego zakupem.

  95. Klient Pocketbooka

    Moja przygoda z pocketbookiem Touche 3 rozpoczęła się niecały miesiąc temu i dzisiaj e-book zakończył swój żywot wylanym ekranem. Nie miałem co prawda wiedzy o „mega delikatności” tego urządzenia ale nie przypuszczałem, że używanie go według zasad bezpieczeństwa stosowanych przy telefonach czy tabletach doprowadzi do PĘKNIĘCIA MATRYCY po raptem 3 tygodniach używania…

  96. Roni

    Dzień dobry. Moje rozczarowanie związane z urządzeniem PocketBook TouchLux 4, a także obsługą gwarancyjną serwisu sięgnęło zenitu. Po niecałym miesiącu użytkowania, zastałam urządzenie z pękniętym ekranem, po tym jak odłożyłam go bezpiecznie na miejsce, co więcej – w etui przeznaczonym do tego typu czytników. Czytnik nigdy mi nie upadł, ani nie doznał innych urazów, ponieważ korzystałam z niego wieczorami, przed snem. Tym samym oddałam go na gwarancję i jak w przypadku innych użytkowników, którzy zabierali przede mną głos, otrzymałam odpowiedź z serwisu o konieczności pokrycia przeze mnie kosztów naprawy, sięgających 80% wyjściowej ceny czytnika. Serwis tłumaczy swoje stanowisko „uszkodzeniem mechanicznym” powstałym z winy użytkownika. Odwoływałam się już 3 razy od ich decyzji, bez rezultatu. Czy komuś udało się dopiąć tę sprawę na swoją korzyść? Czy ktoś zgłaszał tę sprawę do innych organów, np. UOKIK?

  97. PocketBook TouchLux 4

    4 miesiące użytkowania PocketBook TouchLux 4, w etui, bez upadków i nagle ekran pęknięty. Też zgłaszam reklamację, w przypadku odrzucenia reklamacji sprawa trafi do UOKiK i Rzecznika Konsumentów, bo to chyba wada fabryczna skoro tylu przypadków dotyczy.

  98. Agnieszka

    inkBOOK Classic 2 – kupiony 2 lata temu, używany rzadko, wyciągnięty teraz gdy więcej czasu. Pewnego dnia zawiesił się ekran, po podłączeniu do ładowarki, ładował się, dioda sygnalizowała, że działa, po podłączeniu do komputera, nie był wykrywany. Odłożyłam go na 2 dni na przeczekanie i wtedy, włączam – ekran rozlany- od leżenia w pudełku? Na 1000% nie był ściśnięty, upuszczony itp. Reklamacja oczywiście nie obejmuje uszkodzeń ekranu. Szkoda pieniędzy, zamówiłam Kindla.

  99. Paweł

    Wszyscy, którzy się dziwią dlaczego Kindle nie pękają samoistnie niech sobie poszukają w necie zdjęć rozebranych czytników i porównają z pocketbookiem czy innym inkbookiem. Podpowiadam, że Kindle mają w środku aluminiowy szkielet do którego przyklejony jest wyświetlacz na CAŁEJ powierzchni! A pocketbook? Rameczka z plastiku, który można zwijać w każdą stronę, w środku jakaś blaszka z puszki od piwa… I jak to ma nie pękać skoro najmocniejszy element tego sprzętu to kruchy wyświetlacz?

  100. Łukasz

    Kolejny przypadek – Pocketbook Inkpad 3 – kupiony w połowie zeszłego roku. Ta sama gadka – uszkodzenie mechaniczne z winy użykownika. Szkoda słów. Do tego pseudo serwisu „fixit” nawet nie da się dodzwonić.

  101. IZIA

    Pocketbook touch hd3 po ponad miesiącu pęknięty ekran, oczywiście bez upadku. Nie polecam.

  102. zawiedziona

    Dołączam się do grona niezadowolonych posiadaczy kiepskiej jakości PocketBook Touch Lux 4, po 2 miesiącach sporadycznego używania na ekranie urządzenia pojawiły się charakterystyczne dla uszkodzonego sterownika poziome, częściowo również pionowe, białe/szare/czarne linie uniemożliwiające czytelność wyświetlanego obrazu, tekstu. Ekspertyza serwisu poleconego przez firmę wykazała mechaniczne uszkodzenie. Urządzenie przechowywane w oryginalnym etui nie było narażone na zgniecenie, upuszczenie, ani strącenie, więc nie mogło zostać mechanicznie uszkodzone. Koszt naprawy i odesłania sprzętu będącego na 2 letniej gwarancji to 365 zł, nowe urządzenie 449 zł. Nie polecam tego urządzenia, żałuję, że nie dotarłam do tego bloga przed zakupem ww. gadżetu, 🙁

  103. czajniczek

    Absolutnie nie polecam INKBOOK a w szczególności firmy ARTA TECH. Tragedia. Wysłali mi używany towar, który po jednym dniu użytkowania przestał działać, rzekomo mechanicznie uszkodzony w wyniku złego użytkowania . Nie uznali reklamacji. 449 pln podarowałam tej firmie charytatywnie.

  104. Mac

    Dlatego kupuje sie czytniki ebooków… bez ekranu dotykowego:) najważniejsze dla mnie to e-ink oraz podświetlenie. Ale wiadomo XXI wiek i czesto słysze texty typu ” jak to czytnik bez ekranu dotykowego”?:) a no tak czytnik z normalnymi klawiszami bedzie śmigał długo i bez problemu. ja miałem Pocketbooka Basic 2 prawie 2 lata i nic zero uszkodzeń, zero zawieszeń, smigal super, potem sprzedałem go i wiem ze moja znajoma dalej na nim czyta i jest bardzo zadowolona czyli ma juz ponad 3 lata. kolejny mój produkt to PB 616 basic lux 2 i śmiga super jak poprzedni a ze to nowszy model ma supe wyswietlacz z podwietleniem.
    a te dywagacje odwieczne ze niby Kindle najlepsze a rszta bee to dajcie sobie spokoj, znam osoby ktore maja długo Inkbooki i nic sie nie dzieje a tak sa przeciez krytykowane. z czytnikami to widze jak z autami hehe ze dla niektorych bmw, audi to the best a reszta syff a jednak zarówno kia czy hyundaiem tez sie super jezdzi:)
    pozdrawiam:)

  105. Czytelnik

    No to mam wielki dylemat bo jestem w trakcie wybierania czytnika:) kilka lat temu miałem PB ale wersję najuboższą tzn bez podświetlenia, bez dotyku i sprawował się naprawdę dobrze. niestety czytanie troche odpuściłem ze względu na brak czasu i go sprzedałem. teraz chciałbym sobie troche nadrobić czytanie i rozglądam sie za nowym czytnikiem. od tamtego czasu widze że zmieniło sie bardzo dużo bo już prawie nie doświadczysz czytnika bez tych dwóch rzeczy i tak naprawde bardzo przydatnych przeciez a tu czytam takie historie:( czyli jak kupuje nowy czytnik to gwarancja nie obejmuje wyświetlacza w żadnej firmie??? to chyba jakiś żart! proszę niech mnie ktoś uświadomi w tej kwestii bo juz zgłupiałem:) no i tez szukałem używanego jakiegoś markowego czytnika ale to sie mija z celem w takim razie to takie kupowanie „kota w worku” bo niewiadomo czy kupie go i nagle padnie mi wyswietlacz… proszę o jakies porady w tej kwestii. dzięki:)
    pozdrawiam

  106. Kuwu

    Ja miałem kindle’a paperwhite’a 3. Po dwóch latach z niewyjaśnionych powodów po prostu zawiesił się na stronie i przestał działać. Nie ukrywam,że jestem mocno rozczarowany.Myślałem o Pocketbook’u, ale im wiecej czytam tym mam większe wątpliwości.

  107. Kokabel

    Mój czytnik PB Touch Lux 4 działał równo 4 dni. Wyłączony wieczorem, położony na stół, włączam rano i mam poziome i pionowe pasy, użytkowanie niemożliwe. Zaraz po zakupie włożony do etui – doświadczenie z poprzednim który uszkodzilem nosząc w bocznej kieszeni bojówek. I chyba to ostatni czytnik jaki zakupiłem. Lepiej chyba inwestować w książkę papierową przynajmniej się nie zniszczy jak odłożę wieczorem i wezmę rano.

  108. Sonia

    Mam czytnik InkBook Prime HD. W sierpniu zeszłego roku oddany do serwisu ze względu na moją nieuwagę i uszkodzenie mechaniczne. Od tamtej pory chucham, dmucham, noszę w etui. Wczoraj normalnie na nim czytałam, wyłączyłam na noc i odłożyłam na półkę. Dzisiaj czytnik wzięty z tego samego miejsca i po włączeniu pojawiły się charakterystyczne paski. W poniedziałek zgłaszam sprawę do serwisu. Nie ma najmniejszych szans na uszkodzenie mechaniczne. Czytam tylko w łóżku, czytnika praktycznie nie przenoszę. Więc pytam się, jak? Jeżeli firma Arta Tech będzie chciała mi wmówić, że to uszkodzenie mechaniczne, zgłaszam sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta.

  109. Admin

    Dzień dobry, przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji. Jeśli czytnik był kupiony w naszym sklepie, prosimy o kontakt na adres: pomoc@71media.pl. Pozdrawiamy.

  110. Tadeusz

    A wystarczyłoby zastosować zamiast szkła dobrej jakości polimer, a ekrany nie pękały by tak szybko. No ale ktoś musi zarabiać.

  111. True

    No więc szanowny Adminie. Dzisiaj moja 3 letnia córka przywaliła kilkukrotnie w wyświetlacz Amazon Kindle Paperwhite 3 (grała na perkusji) . Skutek to pęknięta warstwa rozprowadzająca światło. Ale pęknięta w 3 miejscach w których była najmocniej uderzona (pęknięcia nie większe niż 3-4mm). Efekt to widoczne wycieki światła w stronę czytelnika w 3 miejscach pęknięcia i lekkie cienie ponad. Pozatym czytnik działa, wyświetlacz cały (tak jest pod warstwą rozpraszającą więc trudno go uszkodzić), dotyk też działa bez zastrzeżeń. Jak czytam o tym szajsie typu InkBook, Pocketbook to na usta cisną mi się niecenzuralne słowa a pistolet sam się ładuje w sejfie. Widać że producenci tych urządzeń walą w glinę kupujących i oficjalnie mówią jeszcze że to ich wina. Jak na moje oko to nosi znamiona wyłudzania. Po za tym skoro czytnik ma zastępować książkę to upadki książkom się zdarzają. Skoro takie urządzenie nie jest w stanie wytrzymać normalnej eksploatacji to jest to kpina.

  112. No niestety i mnie trafił serwis...

    Kupiłam tu Pocketbook’a HD3 w sierpniu z oryginalnym etui i tak z Niego korzystałam, ostatnio tylko w domu wiadomo przez kwarantannę i kilka dni przed długim weekendem podczas czytania wyłączył się, a jak po ładowaniu odpaliła tylko dolna część ekranu, a na reszcie zawisła okładka. Wysłałam do serwisu FIXIT zadowolona, że na szczęście padł na gwarancji a dziś rano niespodzianka— uszkodzenie mechaniczne niepodlegające gwarancji i 468 PLN….. jakaś kpina… czyli kurde co w ręku mi pękł??? Czy ktoś próbował

  113. Adam

    Mojemu synowi właśnie padł Inkbook – prezent świąteczny. Na ekranie pojawiła się „pajęczyna” pęknięć a czytnik przestał reagować na jakiekolwiek polecenia. Serwis – Arta Tech – odpowiada standardowymi formułkami o braku odpowiedzialności za uszkodzenia mechaniczne i proponuje wydanie 350 zł na nowy ekran – który pewnie też padnie po kilku miesiącach.

  114. beatas125

    Ja mam podobny problem kupiłam czytnik Pocket book touch lux 4 3 miesiące temu, zawsze przechowywany w etiu razem z nim kupowany, ani razu nie spadł, dziś włączyłam mam poziomą krechę na wyświetlaczu tj. przebiega przez menu główne (na zewn. nie ma śladu pęknięcia). Oczywiście zgłoszę reklamacje, ale czy ktoś dostał już jakiś odzew od UOKiK, bo z tego co widzę w powzdychawszy komentarzach bez tego się nie obędzie.
    Nie miałam pojęcia, ze na ekrany jest tylko 30 dni gwarancji… Czy to w ogóle zgodne z prawem?

  115. wrrr

    Poprzedni pocketbook wytrzymał 8 lat. Używany bardzo intensywnie. Czytany przy jedzeniu, w wannie, kiedyś pies przyniósł go w zębach z ogrodu. Nic się nie działo. Ekran nadal jest w całości, usterka innego rodzaju. Kolejny pocketbook wytrzymał 8 tygodni i padł wyświetlacz. Tym razem jako nowy traktowany cały czas bardzo delikatnie, przechowywany w etui. Nie upadł, nie był poddany działaniu siły. Z pewnością przyczyna nie leży po mojej stronie, ale jak to udowodnić?

  116. miko

    Widzę ze bardzo dużo jest osób które borykają się z uszkodzeniami wyświetlacza pomimo tego że nic z czytnikiem nie robiły. Leży na półce. Po prostu użytkowany w domu. Moja uwaga jest taka. Widziałem filmy na YouTube jak jest zbudowana konstrukcja Pocketbooka. Jak to zobaczyłem to włosy zjeżyły mi nie na głowie. Wyobraźcie sobie ze bateria jest klejona bezpośrednio z tyłu do ekranu. Przecież bateria podczas ładowania nagrzewa się i śmiem twierdzić ze nawet lekko zmienia się jej rozmiar. Pogratulować „inżyniera” który opracował konstrukcje. Czytniki kindle maja z tyłu za wyświetlaczem plecy z plastiku i są sztywne. Za ekranem w pocketbooku nie ma nic. A przepraszam przyklejona bezpośrednio bateria 😳 Dowód? proszę bardzo https://www.youtube.com/watch?v=4gIRmj7PaUA&t=496s

  117. andre

    Kruca fix. Jakbym to przeczytał wcześniej, to bym nigdy nie kupił mojego PB 641 Aqua 2, a wytrzymał mi 3 lata noszony każdego dnia w plecaku, który rzucam zawsze na podłogę, pod szafkę pracowniczą itp, cztery pory roku, zawsze przy mnie, rower, deszcz, śnieg, mróz itd.

    Dziś mi padł, ale podejrzewam wsadzane przeze mnie do plecaka na siłę za duże zakupy, więc jestem sam sobie winien.

    Mimo Waszego straszenia zamawiam Pocketbook Touch HD 3, bo z Aqua 2 byłem bardzo zadowolony i jedynie od dłuższego czasu kusiło mnie cieple podświetlenie nowego HD3 (wyższa rozdzielczość przy okazji). Może dobrze, że jednak nie skusiłem się wcześniej na nowy, bo pewnie on dziś leżałby rozwalony i pociskałbym na tym forum wściekły jak Wy.

    Może czytio.pl pozyska od dystrybutora PB informację ile urządzeń sprzedają rocznie w PL, żebyśmy porównali to z ilością negatywnych wpisów tutaj? Przez 3 lata nie trafiłem na ten wątek, zaniosło mnie tu dopiero, gdy zacząłem wyszukiwać informacji o kosztach wymiany (300 zł ekran + 150 zł robocizna), więc nic dobrego bym o PB nigdy tu zapewne nie napisał, choćby mi przeżył 10 lat… Ot, statystyki czarnych wpisów.

  118. Admin

    Dzień dobry, przykro nam, że Pana czytnik uległ uszkodzeniu, jednak jak Pan sam zauważył – było to uszkodzenie mechaniczne, a więc nie jest to wina producenta. W razie wątpliwości w tej sprawie zapraszamy do kontaktu na adres pomoc@71media.pl. Czytio.pl jest częścią firmy 71media.pl S.A – dystrybutora czytników PocketBook. Nie możemy zdradzać dokładnych danych, ale ilość negatywnych opinii pod tym artykułem nie przekracza 5% liczby sprzedawanych czytników producenta w ciągu roku. Większość z nich dotyczy uszkodzeń mechanicznych. Ekrany w technologii E-Ink są bardzo delikatne i wystarczy mocniejszy ucisk, aby doszło do uszkodzenia. Większość osób obchodzi się z nimi podobnie jak ze smartfonami czy tabletami – stąd tyle nieprzyjemnych sytuacji. Pozdrawiamy i życzymy miłego użytkowania PocketBook Touch HD 3.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *