Uszkodzony ekran czytnika! I co dalej?

Powszechnie uważa się, że nic nie dzieje się bez przyczyny – każde działanie ma swoje skutki, a nic nie robi się „samo”.  Więc czy ekran naszego czytnika może samoistnie pęknąć, ulec uszkodzeniu sam, z siebie? Odpowiedź brzmi nie, problem w tym, że nie zawsze rozumiemy przyczynę lub nie mamy do końca świadomości co się stało.

DSC_0504

Pęknięcia ekranu to zmora nowoczesnej elektroniki mobilnej.  O ile jednak w przypadku smartfona czy tabletu, pęknięcie szybki nie zawsze przeszkadza w jego pracy, to z ekranem czytnika może być więcej problemu. Wynika to z faktu, że w telefonach i tabletach przeważnie pęka nam zewnętrzna, ochronna warstwa szkła, której nie stosuje się w czytnikach z technologią e-ink. Dlatego tak ważne jest to, by prawidłowo się z nimi obchodzić i nie dopuścić do uszkodzenia. Wyświetlacz czytnika to bowiem bardzo delikatna, ale i złożona konstrukcja.

DSC_0478

Składa się z cienkiej, elastycznej dwuwarstwowej foli, która działa na zasadzie zjawiska elektroforezy. Technika ta opiera się na przemieszczaniu się zanurzonych w płynie cząsteczek pod wpływem pola elektrycznego. Pomiędzy warstwami foli umieszczony jest e-tusz, który składa się z milionów mikrokapsułek o średnicy włosa. Każda taka kapsułka jest z kolei wypełniona specjalnym, przezroczystym płynem  oraz białymi i czarnymi mikrocząsteczkami, które posiadają ładunek elektryczny (białe ujemny, a czarne dodatni). Jeśli będziemy sterować napięciem na poszczególnych mikrokapsułkach, uzyskamy efekt białego lub czarnego piksela na ekranie.  Odpowiednie sterowanie napięciem na poszczególnych pikselach  ostatecznie pozwala nam wyświetlać odpowiednie treści lub obrazy.

zas dzial epapieru

Używając czytnika, sterujemy napięciem mikrokapsułek poprzez specjalną, niewidoczną dla oka matrycę tranzystorów cienkowarstwowych TFT, która jest nadrukowana na cienką, szklaną płytkę, stanowiącą integralną część ekranu e-ink. W przypadku uszkodzenia warstwy szklanej, połączenia na matrycy tranzystorów cienkowarstwowych zostają przerwane, co w konsekwencji uniemożliwia sterowanie napięciem poszczególnych pikseli ekranu i w efekcie skutkuje jego trwałym uszkodzeniem.

DSC_0464-horz

Jednak uszkodzenie takie może się uwidocznić nawet długi czas po samym zdarzeniu uszkodzenia. Dlaczego? Wynika to z dwóch podstawowych cech ekranów e-ink: bistabilności obrazu oraz faktu, że obraz ten widzimy na zasadzie światła odbitego. Co to dokładnie oznacza? Mówiąc prostszymi słowami, raz wyświetlona treść na ekranie e-ink pozostanie na nim, niczym druk na kartce papieru, aż do czasu kiedy ponownie nie zmienimy polaryzacji napięć mikrokapsułek tworzących obraz.

Oznacza to, że zawsze kiedy nasz czytnik jest wyłączony lub uśpiony lub po prostu nieaktywny nie zobaczymy na nim objawów uszkodzenia dopóki go nie włączymy, nie wybudzimy lub nie zmienimy strony. Ponieważ dopiero te działania wywołują zmianę polaryzacji pikseli, która nie może się odbyć prawidłowo jeśli przerwana została sieć tranzystorów cienkowarstwowych.

 DSC_0442_a-horz

Zatem jeśli nadepniemy na wyłączony czytnik, zostawimy go na fotelu i ktoś na nim usiądzie, ściśniemy go w torbie podczas podróży lub upuścimy na dywan z wysokości, to najprawdopodobniej spowoduje to pęknięcie wewnętrznej warstwy szklanej TFT. Jednak nie będzie to w żaden sposób widoczne z zewnątrz, aż do czasu kiedy nie zaczniemy korzystać z naszego ebook readera. Wtedy na ekranie lub jego części pojawią się bardzo charakterystyczne czarno-białe linie pionowe i poziome, krzyżujące się ukośnie lub po łuku dokładnie w tych miejscach gdzie nastąpiło pęknięcie warstwy szklanej. Samego pęknięcia jednak nie zobaczymy gdyż w odróżnieniu od tabletów i smartfonów czytniki nie posiadają zewnętrznej, ochronnej warstwy szkła, gdyż obniżałaby ona parametry optyczne ekranu.

Ekran czytnika nie pęka jednak samoistnie. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że okoliczności, które spotykają telefon komórkowy lub tablet, dla czytnika mogą spowodować bardzo przykre konsekwencje. Należy pamiętać, że technologia e-papieru jest bardziej krucha niż ekrany LCD, więc nawet podróż bez zabezpieczenia w torebce, może być dla naszego readera zabójcza (o czym mogliście przeczytać we wcześniejszym artykule o tym, czego nie należy robić z czytnikiem). Ostrożność jednak nie załatwi całej sprawy, więc warto też zainwestować w etui, dostosowane do konkretnego modelu naszego urządzenia. Taka dobrze dobrana osłona, może wielokrotnie uchronić czytnik przed konsekwencjami wynikającymi z upadku, nacisku lub zgniecenia, jednak należy pamiętać, że to też nie stanowi 100% ochrony.

DSC_0498

W sytuacji mechanicznego uszkodzenia wyświetlacza czytnika, zwykle jedynym ratunkiem dla tego urządzenia jest wymiana ekranu przez autoryzowany serwis naprawczy. Wiąże się to jednak najczęściej ze stosunkowo wysokimi kosztami. Ekran jest bardzo ważną częścią czytnika i stanowi główną część jego ceny. Nie warto jednak eksperymentować ze sprzętem na własną rękę, gdyż może się okazać, że pogorszymy sytuację psując to, co do tej pory nie było jeszcze uszkodzone.

O czytnik należy po prostu dbać, ze świadomością, że jest to delikatne urządzenie. Kiedy kupujemy zwykłą, papierową książkę, traktujemy ją z szacunkiem, bo przedstawia pewne wartości, ugruntowane w naszej kulturze. Dlaczego więc nie mielibyśmy stosować tej samej zasady w stosunku do czytnika, który przechowuje wszystkie nasze ulubione lektury?

 

68 myśli nt. „Uszkodzony ekran czytnika! I co dalej?

  1. Grewest

    Niestety wymiana ekranu mojego czytnika wynosi 2/3 jego ceny (onyx AG II).nie opłaca mi się.

  2. tadeusz

    Niestety, to już drugi czytnik firmy Pocketbook w którym pękł ekran. Żonie kupiłem Kindle paperwhite, dwa już upadł w oryginalnym etui i ekran jest cały i ma już działa 4 lata. Pocket ma zbyt delikatny ekran i słabe usztywnienie konstrukcji. Nie polecam pocketbook-a a sobie kupuję trzeci czytnik Kindle, mimo że jest gorzej wyposażony w funkcje, ale mam dosyć wywalania kasy na Pocketbook-a.

  3. czytio.pl

    Szanowni Państwo,

    wszystkie czytniki e-ink bez względu na producenta posiadają tą samą konstrukcję ekranu, zatem ryzyko uszkodzenia w przypadku Kindla jak i innych marek jest praktycznie identyczne. Dlatego zawsze zalecamy ostrożność.

  4. Martago

    tadeusz, mam dokładnie takie samo doświadczene – 2 pocketbooki, w tym w ostatnim ekran pękł podczas (!!!) przerzucania stron po 3 tygodniach użytkowania… Może i ekrany sa takie same, ale może konstrukcje w których są te ekrany zamknięte po prostu lepsze są w Kindlu?

  5. Asia

    Potwierdzam, że pocketbook jest niezwykle „delikatny”. Bez uszkodzeń mechanicznych matryca ekranu rozlała się podczas noszenia w torebce. Rozumiem, ze należy się obchodzić z tego typu urządzeniami ostrożnie, ale bez przesady. W końcu po to go kupiłam żeby go nosić ze ze sobą zamiast kilogramów papieru. Jeśli nadaje się do trzymania w domu na półce to wolę wybrać tradycyjną książkę.

  6. Cezary

    W moim Pocketbook Inkpad w orginalnym etui uszkodzeniu uległ wyświetlacz – upadek w zamkniętym plecaku z niewielkiej wysokości ok. 0,5m na podłogę. Krucha konstrukcja. Naprawa to koszt 80% nowego czytnika (który do tanich nie należy). Wcześniej miałem Kindle 4, z którym było zero problemów, a kilka upadków zaliczył – niestety zgubiłem go. Nie polecam Pocketbooka – czytniki są przeważnie świetnie wyposażone, zaskakują mnogością funkcji, ale naprawy często są nieopłacalne.

  7. Max

    Kupiłem córce INKBOOKa pod choinkę – po 3 dniach użytkowania czytnik rozładował się – po nałdowaniu już sie nie uruchomił–> zawiozłem do Sklepu –> powiedzieli ,że jest po upadku…. tak właśnie można kupić uszkodzony wcześniej czytnik …. 599 pln w plecy – ani mnie ani córce ,( dorosłej zresztą ) czytnnik nie upadł ,nikt na nim nie siedział .nikt nie rzucał , przyciskał , etc. .. OSZUSTWO.. niestety musiałbym udowadniac że nie jestem wielbłądem , szkoda czasu.
    Kupiłem czytnik z wadą ukrytą …a konsumenta mimo rzecznikow i innch takich , wszyscy mają głębo w D.
    INKBOOKów nie polecam

  8. Katarzyna

    Ink-book jest wyjątkowo nietrwały, upadł mi w mieszkaniu z ok. niż 0,5 metra na podłogę z miękkich paneli i pękł mu ekran. Po upadku nie można nawet skopiować przechowywanych na nim książek na komputer ( -> dysk wymienny niedostępny). Dobrze, że miałam kopie książek na HDD. Wybrałam czytnik, bo ekran nie męczy oczu, jest lekki i można go wygodnie wszędzie zabrać w torebce, ale widać tylko w teorii. Doszłam do wniosku, że po „wypadku” wolę tradycyjne książki (pomimo że jestem z branży IT i z nowoczesną technologią jestem za pan-brat ;-). Szkoda pieniędzy na kupowanie nowych czytników, gdy w tej cenie można nabyć wiele książek. Ostatecznie pozostaje czytanie książek w metrze na smartfonie, który jest trwalszy i mam go już 3 lata, chyba że w końcu pojawią się trwalsze czytniki. Ewentualnie do wyboru pozostaje tablet, ale w jego przypadku ekran niestety świeci i nie jest wygodny dla oczu.

  9. Karo

    Również stanowczo odradzam kupno PocketBooka. Będąc jeszcze na gwarancji zepsuł mi się drugi raz. Pierwsza naprawa przebiegła sprawnie i solidnie, ponieważ czytnik zaczął działać nawet szybciej niż od razu po zakupie (czas reakcji był baaaaardzo wysoki 🙁 ). Natomiast już drugiej naprawy czytnik nawet nie mógł przejść, ponieważ Pani w serwisie PocketBooka (esupport) poinformowała mnie, że Pocketbook nie wspiera napraw pękniętego ekranu (!). Jeśli ktoś szuka bezproblemowego czytnika to polecam Kindla, może nie ma tylu funkcji co PocketBook ale DZIAŁA bez napraw.

  10. Arczi

    Jednym słowem do d…y Też mi powiedziano że to uszkodzenie mechaniczne a na 100000% wiem że nic nie zrobiłem.

  11. Małgoo

    Mi Pocketbook działał chyba ok 3mcy. Ekran pękł gdy miałam go w torebce w etui, torebka nie upadła, w nic nie uderzyłam. Powiedzieli, że uszkodzenie mechaniczne, muszę pokryć koszty naprawy. Śmiech na sali. Pogooglałam trochę i okazało się, że Kindle nie pękają w niewyjaśnionych okolicznościach a jeśli nawet to grzecznie wymieniają bezproblemowo. Mam Kindla już 4 rok. Wciąż działa, nic mu się nie przydarzyło, żadnych awarii.

  12. Grzegorz

    To jakaś straszna lipa z tymi czytnikami. Inkbook obsidian – dwie przeczytane książki i pęknięty ekran. Spadł na dywan z łóżka. Wyrzucone 500zł. To powinno być traktowane jak ukryta wada – urządzenie nie nadaje się do celu do którego ma służyć – wygodnego czytania w normalnych warunkach.

  13. Czytio.pl

    Szanowni Państwo,

    Ekrany czytników e-booków składają się z cienkiej, elastycznej dwuwarstwowej foli, która działa na zasadzie zjawiska elektroforezy. W odróżnieniu do telefonów czy tabletów nie zawierają one dodatkowego szkła wzmacniającego ekran, ponieważ wpływa to negatywnie na kontrast wyświetlanego obrazu.

    Podczas upadku czy zgnieceń w telefonach i tabletach przeważnie pęka zewnętrzna, ochronna warstwa szkła, której nie stosuje się w czytnikach z technologią e-ink.

    Zalecamy zatem ostrożność w użytkowaniu czytników. Najmniejsze upadki, przygniecenia czy inne tego typu sytuacje powodują ich uszkodzenie.

  14. Użytkownik Pocketbooka

    Szanowne Czytio.pl

    Czy możecie odnieść się do powszechnych w sieci komentarzy wskazujących, że w Kindle ekrany nie pękają tak powszechnie jak w PocketBookach, nawet przy upadkach?
    Czy możecie skomentować politykę Amazona, który znając słabości technologii e-ink nie robi problemów z uznaniem uszkodzeń ekranów i wymienia bez większych problemów czytniki? Czy producent PocketBooka stosuje inną technologię wyświetlaczy?

  15. Czytio.pl

    Szanowni Państwo,

    Wyłączny patent na ekrany w technologii e-ink posiada firma E-Ink Corporation. Wszyscy producenci zamawiają ekrany z tego samego źródła. Ekrany w czytnikach mogą się różnić tylko generacją zastosowanego rozwiązania. Należy zwrócić uwagę, że ekrany E-Ink są dużo bardziej delikatne niż np. LCD, dlatego bardzo łatwo je uszkodzić nawet nieświadomie.

    Gwarancja firmy Amazon jest tak jak u wszystkich innych producentów, czyli ograniczona co do przypadków losowych, takich jak uszkodzenia mechaniczne. Polityka producentów opiera się na założeniu, że ocenia się stan faktyczny urządzenia. Nie dochodzi co do przyczyny uszkodzenia sprzętu. Takie są wytyczne od producentów dla serwisów.

    Gwarancja Amazonu różni się od innych producentów w czasie trwania (12 miesięcy objętych gwarancją) oraz w braku oficjalnych centrów serwisowych. Wszystkie przypadki, które podlegają pod warunki ograniczonej gwarancji są co do zasady wymieniane na inny egzemplarz.

    Zdarzały się przypadki w, których Amazon zgadzał się na wymianę czytnika z mechanicznie uszkodzonym ekranem, jednak były to przypadki nieoficjalne. W tej chwili takie przypadki są kategorycznie odrzucane tak jak przez pozostałych producentów. Na podstawie warunków gwarancji do, której link zamieszczamy poniżej:

    https://www.amazon.com/gp/help/customer/display.html?nodeId=201014520

  16. Sara

    Koniec tego! Dwa Pocketbooki (różne modele), mój i mojego męża, poszły do kosza, jeden po użytkowaniu 6 m-cy, drugi – 7 m-cy. Oczywiście opinia serwisu w obu przypadkach: „użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem”. Niezgodne z przeznaczeniem jest leżakowanie na szafce nocnej? Czytanie? Przez dwie dorosłe osoby? Mój czytnik nawet nie odbył żadnej podróży poza dom… Był zadbany, wychuchany, nigdy nie upadł.
    Powiem jedno: świetnie się urządziła firma sprzedająca te buble. Jak mechanicznie się coś rozwali to wiadomo – wina klienta, jak padnie elektronika – jeszcze lepiej – też wina klienta, który na pewno coś tam uszkodził. NO TO PO CO DAJECIE GWARANCJĘ? NA CO JEST TA FIKCJA? Tysiąc złotych w błoto: żyć nie umierać, prawda?
    W każdym razie od mnie: sayonara, pocketbooki… Kupuję Kindla.

  17. Konrad

    Mi dziś padł kimble keyboard 🙁 Mam go już od… około 2008 (nie będę nawet liczył ile książek na nim przeczytałem). Musze przyznać, ze nie miałem żadnego etui i woziłem go często ze sobą po prostu wrzuconego do plecaka… Zjeździł ze mną na prawdę kawałek świata i pomimo pęknięć na obudowie i rys na ekranie nie było problemu z działaniem. Aż do dziś kiedy prawdopodobnie został zgnieciony w plecaku przez tablet… Był to mój jedyny ebook reader jak do tej pory ale z tego co czytam powyżej – kimble to jedyny sensowny wybór.

  18. Dorota Kułakowska

    Pocketbook touch lux 3. Ekran padł po 2 tyg użytkowania. Ekspertyza serwisu: uszkodzenie mechaniczne. W komentarzu bezczelnie napisali że duże ślady zużycia. Po 2 tyg!!! Nie ma nawet rysy na obudowie. Oczywiście naprawa prawie tyle co nowy i prawdopodobnie podobnie pęknie w niejasnych i nieznanych mi okolicznościach. Dlatego nie doloze juz ani 1 zl. A 500zl wyrzucam do kosza 🙁 Polecam Kindle- mam kilka lat i mimo zapewnień że to te same matryce to nic się z tym nie dzieje. Nigdy nie kupiłabym pocketbooka gdyby nie rekomendacja legimi. Bubel i chinszczyzna. Tak jak ktoś napisał sprzedają sprzęt który nie spełnia swojej funkcji do której jest przeznaczony. Mega rozczarowanie.

  19. AA

    Mój pocket (dotykowy) był nawet ze mną kilka razy za granicą , mam go od 4 lat i nic , kompletnie nic się nie dzieje.
    Mój syn ma ten sam model, od jakiś 2,5 roku. Nosił go codziennie do szkoły, rzucał plecakiem i dopiero wczoraj po kolejnym rzuceniu plecakiem przestał działać częściowo ekran, dlatego zaczęłam szukać informacji o serwisach i tak znalazłam ten artykuł.
    Czytniki używamy praktycznie codziennie, żeby ktoś sobie nie myślał, że leżą na półce dlatego tyle przetrwały.
    Jestem z pocket-a bardzo zadowolona 🙂

  20. Grzegorz

    Właśnie padł pocket book 840 … osiem cali… córka ma kindla – nic się od lat nie dzieje….

  21. Dziadek

    Dodam swoje 3 grosze a propos Kindle’a, żeby nie było, że Amazon jest super, a reszta świata be. Jakieś 3 miesiące temu padł mi Kindle Touch 7. generacji, po prawie 2 latach użytkowania. Nie było żadnego uszkodzenia mechanicznego, po prostu padł podczas ładowania baterii. „Zamroził” się na reklamie i tak mu zostało. Nie jestem pewien co w nim padło, czy wyświetlacz, czy bateria. Wydaje mi się, że bateria, gdyż nie w ogóle się nie ładuje. Dzisiaj padł mi z kolei inkBook Prime, po niecałym roku użytkowania. Także podczas ładowania. Ale tym razem wygląda to na problem z wyświetlaczem, bo czytnik można włączyć i wyłączyć, widać także, że bateria ładuje się, ale wyświetlacz pozostaje „zamrożony”. Obydwa czytniki używają tego samego typu wyświetlacza – eInk. Jak pech, to pech. Mam tylko nadzieję, że InkBooka uda się naprawić na gwarancji.

  22. bjoan

    Niestety PocketBook to klapa. Uszkodzony mechanicznie ekran wg. serwisu. A czytnik cały czas noszony w etui, leży w domu na półce nawet nigdy z domu „nie wyszedł”. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem. Wytrzymał 7 miesięcy – podobny czas tak jak tu wszyscy piszą. Lipa straszna. Na dzień dzisiejszy koszt nowego Lux 3 to 550pln a za wymianę ekranu chcą 380pln. Szkoda gadać – „kundel” zamówiony ;/

  23. Jaw

    Miałem do niedawna Kindla. Serwis nie ma sobie równych. minęła mu gwarancja i może z miesiąc później bateria przestała trzymać. Konieczne było ładowanie co dwa dni. Po kontakcie z Amazonem zaproponowali mi wymianę czytnika za opłatą 50% ceny. Mimo, że już gwarancja minęła. A możliwe, że minęła dużo wcześniej bo w stanach jest 12 miesięcy chyba.
    Ale, że córka przejęła mi Kindla, dostałem od żony nowego w prezencie ale już niestety Inkbooka.
    Cóż, MASAKRA. Wolny niemiłosiernie. Ich chmura to kpina w porównaniu z ergonomią Amazona.
    Ale najlepsze jest to, że jadąc autobusem, i czytając, w trakcie czytania pojawiły się paski na ekranie 🙂
    Teraz pewnie będę reklamował, bo minął rok od zakupu, ale skończy się teorią, że nim rzucałem…

  24. Grazyna

    ,Pocketbook touch lux 3. Ekran padł po 2 tyg użytkowania,, cyt z opisu Dorota Kołakowska (wyżej)

    Mam identycznie:( nie działa ,ekran padł(( i nienawidzę biegania po serwisach i udowadniania , ze nie jestem winna:( Córka ma Kindle od lat , żadnych problemów a korzyta non stop.

    Uf… szkoda czasu – zaniosę do naprawy ale od dziś NIC co pachnie amatorszczyzną.:(
    Już zbieram kasę na Kindle ( pokochałam czytniki)
    Nigdy wiecej Pocketbook!!

  25. Ewa

    Ja używam Pocketbook Touch Lux 3 już 2 lata. Noszę go w torebce w etui. Nic się nie dzieje, jestem bardzo zadowolona.

  26. See

    A mój działał prawie 3 lata, pocketbook TL3. I nagle któregoś dnia paski na ekranie…. nie wiem, do tej pory kilka razy upadł, był w torebce, kilka razy naciskaly go dzieci. Czy działał krótko…. trudno powiedzieć, ale wiem że gdyby ta awaria to nie wiem czy cos zmusiloby mnie do wymiany na nowy sprzęt. Więc jak wszystkie.sprzęty po prostu musiał się popsuć, kto nie zna historii o tym, że tydzień po zakończeniu gwarancji pralka czy kuchenka przestaje działać… zamówiłam nowy, zobaczymy. Jak na razie nie mam zamiaru przerzucac sie na kindla, nie odpowiada mi sposób dystrybucji, brak polskiego menu itd. Jak zrobią sprzet na rynek polski z dystrybucją na terenie Polski to wtedy pomyślę. Dla mnie to za dużo fatygi w porównaniu z tym, ze PB zamawiam w dowolnym sklepie i w 48h mam go u siebie. No i jeszcze Legimi. Korzystam, jestem zadowolona i nie mam zamiaru tego zmieniać

  27. ArturG

    Witam w klubie PocketBook z zepsutym ekranem…. Właśnie mi padł. Wczoraj jeszcze czytałem a dzisiaj po otwarciu ekran cały w paski itd….Oczywiście Pocket w oryginalnym zamykanym etui. Po Waszych komentarzach jestem wściekły, że dałem się namówić na tą firmę. Całe 4 miesiące użytkowania…drogie to czytelnictwo cyfrowe…. ehhh…

  28. janunit

    „Ekran czytnika nie pęka jednak samoistnie.”. Może nie pęka, ale może być już uszkodzony w momencie montowania go do obudowy? Mikropęknięcie, bo obudowa szklana nie jest idealnie wycięta, to mogą być nadpęknięcia na krawędziach i potem małe napięcie na obudowie i bach. Ekran pęknięty. Gdyby musieli uznawać tę usterkę na gwarancji, to zmieniliby technologię i przestałoby się to psuć. Tak myślę. A tak, to trzeba obchodzić się z czytnikiem, jak z jajkiem. Nie ma wyjścia. O usiąściu na czytniku nie ma co gadać, o upadku z metra, ubiciu muchy, ale zdarza się, ze wystarczy położyć książkę na czytniku, czy dwie, to nie jest ok.

  29. Marcin Nanuś-Łęcki

    Ja mam podobnie Pocketbook TL3 wymiana pierwszego ekranu po okolo roku oczywiście po ekspertyzie serwisu, ze uszkodzenie mechaniczne 398 zł , a oczywiście czutnik w oryginalnym etui, a na dodatek odmowa ubezpieczyciela /to już w ogóle skandal nie kupujcie ubezpieczeń w sieciówkach, co by się nie zgłosiło zawsze odmowa/ . Dzisiaj powtórka z rozrywki drugi ekran, druga odmowa tylko proponowana cena za naprawę 420 zł. Nigdy więcej ani ubezpieczeń, ani czytnika.

  30. Darek

    Widzę, że wielu innych ludzi ma ten sam problem. Ja przewoziłem swojego kilkumiesięcznego aqua 2 (w oryginalnym etui) w kieszeni na udzie moich bojówek. Nie było uderzenia, nie było upadku, co najwyżej kilka wstrząsów na utwardzonej drodze. Ekran nie wytrzymał. Czytnik śliczny i funkcjonalny, ale jego delikatność sprawia, że zupełnie nie warty zakupu. Wcześniej miałem nooka, który wiele wytrzymał, zanim go utopiłem w wannie. Teraz zamówiłem Kindla. Nigdy więcej pocketbooka, bo firma nie szanuje klientów produkując buble.

  31. Mariusz

    Pocetbook Touch Lux 3 i problem jak u osób powyżej. Czytnik wytrzymał rok. Od nowości w firmowym etui. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem. Jednego dnia działał, by następnego (chyba leżenie na półce powinno być zabronione przez producenta) ekran odmówił posługi. Oczywiście serwis stara śpiewka „uszkodzenie mechanicze” (dzisiaj taką informację otrzymałem). Wygląda na to, że ktoś tu chyba leci po bandzie. Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy do Rzecznika Praw Konsumenta albo innym krokami prawnymi.

  32. Olaf

    Może Pocketbook powinien zmienic serwis i cos sie zmieni? Dziwne trochę że tylko jeden na calą Polske jest. Ja czytam recenzje roznych firm bo chce zakupić czytnik i juz wiem ze to bedzie kindle 🙂

  33. Helena Gwizdek

    Rowniez ja mialam pocketbooka zaledwie 2 tygodnie… Ekran uszkodzony… Masakra 400zl w bloto wyrzucone. (model 615) Nigdy wiecej!

  34. Admin

    Bardzo nam przykro, że zaistniała taka sytuacja. Niestety, ekrany czytników są bardzo delikatne, dlatego warto wyposażyć się w ochronne etui i ostrożnie obchodzić się z urządzeniem.

  35. Admin

    Szanowny Panie Mariuszu, czytnik od leżenia na półce na pewno nie uległ uszkodzeniu mechanicznemu, które nie podlega gwarancji. Niemniej jednak niestety nie odpowiadamy za decyzje serwisu.

  36. czytelnik

    Odradzam Pocekt book. Korzystałam pokect book touch przez ok. 4 miesiące. Ekran się popsuł, w serwisie stwierdzili że jest to uszkodzenie mechaniczne a koszt naprawy to nowy czytnik. Wcześniej przez ok. 7 lat miałam tego samego kindle 🙂 i gdyby nie słaba bateria i brak podświetlania nadal byłby dobry.

    Teraz wiem jedno tylko Kinsle nigdy Pocekt book..
    Kindle podobno ma dobry serwis jak popsuje się ekran to grzecznie naprawiają.

  37. Marian

    Wtam u mnie to samo po 1.5 roku moj pocketbook basic 2 zaczol wyswietlac wycinek ekranu i nie wlacza sie . W serwisie powiedzieli ze uszkodzenie mechaniczne i ze moga wtmienic na nowy oczywisgie za chora cene 370 zl…
    Nie pomogly tlumaczenia ze czytnik zawsze byl w etui i nigdy mi nie upadl bo obchodzilem sie z nim jak jajkiem. Nawet niemoga przeprowadzic naprawy bo nie maja czesci ! Haha ladny mi autoryzowany serwis nie potrafia naprawic jednego z najpopularniejszych czytnikow marki.
    Ogolnie odradzam pocketbooki moze lekiej zainwestowac w kiddlea
    Kasa poszla w bloto.

  38. Ania

    Żeby nie było, że tylko Pocketbooki się psują – w naszym Inkbooku Prime nawalił wyświetlacz w pierwszym miesiącu użytkowania. Diagnoza serwisu – uszkodzenie mechaniczne. Czytnik spokojnie leżał na stole, a wcześniej też był szanowany i pilnowany. 550 zł poszło 🙁

  39. Mariusz

    Drogie Czytio.pl i ty Adminie. Powtażacie jak mantrę „wszystkie ekrany czytników są delikatne i trzeba się z nimi ostrożnie obchodzić”. Jasne. Nie zdziwiłbym się gdyby nawet kindle i pocketbook brali ekrany od tego samego producenta. Tylko, że ten ekran jest montowany do obudowy i chyba pocketbook ma tu jakiś spory problem. Nie wiem czy występuje jakiś większy nacisk w którymś miejscu obudowy czy jest już coś spaprane na etapie montażu, ale faktem jest, że ekrany czytników pocketbooka ulegają uszkodzeniu bez wyraźnego powodu (brak upadku, brak większego nacisku). Mam wrażenie, że trzymanie tego czytnika za obudowę już może uszkodzić ekran. Ja to dziadostwo chciałem nawet wysłać do Szwajcarów ze stosownym listem, ale dostałem w międzyczasie kindla i ten trochę ukoił moje nerwy. Nigdy więcej pocketbooka.

  40. Admin

    Panie Mariuszu, niestety nic innego jak proszenie o ostrożność w związku z użytkowaniem czytników nam nie pozostaje. Nie jesteśmy odpowiedzialni za produkcję. Przykro nam z powodu Pana niemiłych doświadczeń, mamy nadzieję, że drugi raz się Pan nie zawiedzie. Każdy ma prawo wybrać jakiej firmy czytnik chce kupić, jednak zapewniamy, że czytniki PocketBook mają wielu miłośników, a ekrany w większości przypadków nie pękają bez przyczyny. Pozdrawiamy i życzymy miłego e-czytania.

  41. Marek

    A ja chciałbym zapytać czy ktoś miał doświadczenie z wymianą samego ekranu w czytniku .Różne aliexpresy oferują same ekrany . Ich wymiana dla średnio rozgarniętego majsterkowicza nie stanowi problemu . Tylko co z jakością tych podzespołów ? Wykonywaliście już takie naprawy samodzielnie czy poprzez serwisy ?

  42. Mariusz

    „Pocket Touch Lux 3 – produkt wycofany” to z waszego sklepu. Bardzo ciekawe. Wersja 2 oraz 4 są dostępne, a 3 wycofana? Można wiedzieć z jakiego powodu? Czyżby ekran ulegający samodestrukcji? Jeśli tak, to gdzie mam reklamować ten szmelc i stracone kilkaset złotych?

  43. Rakso

    No to jestem kolejnym klientem mającym złe doświadczenia z uszkodzeniem ekranu w pocketbooku. Pierwszy sprzęt faktycznie upadł mi kilka razy, a był noszony bez etui więc na usterkę ekranu machnąłem tęką i kupiłem nowy. Drugi wytrzymał rok. Był noszony w etui a uszkodzenie ekranu ujawniło się podczas leżenia na półce. Prócz mnie nikt z niego nie korzystał. Czas na kindla tym bardziej, że cena porównywalna.

  44. Admin

    Panie Mariuszu, PocketBook Touch Lux 2 jest od dawna wycofany. Dostępny jest PocketBook Basic Lux 2, jednak to już zupełnie inna seria. Z kolei PocketBook Touch Lux 3 został wycofany z naturalnej kolei rzeczy, jaką jest pojawienie się nowego modelu z serii Touch.

  45. tomwak

    Ludzie przestańcie kupować PocketBook-a. Dwa wysiadły w casie 2 lat. Teraz mam z żoną Kindle już dłuższy czas i mogę stwierdzić stanowczo że Kindle mają bardzie solidnie wykonaną obudowę, która jest znacznie sztywniejsza przez co rzadziej pęka w nich ekran. PocketBook ma za słabą obudowę, śmiem twierdzić że jest to wada techniczna urządzenia. Nigdy więcej PockeBooka!!!!!!!

  46. Krzysztof

    Pocketbook aqua 2 nie wytrzymał nawet 2 tygodni w moim przypadku… Serwis oczywiście stwierdził uszkodzenie mechaniczne, klasycznie. Rozważałem naprawę na własny koszt, mimo że to 80% ceny nowego sprzętu. Widzę jednak, że chyba nie ma co inwestować w firmę nie dbającą o klientów. poketbooka wywalam do kosza i szukam innej uczciwej firmy. Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych. Nie kupujcie szajsu!

  47. Edi86

    Jestem kolejnym przykładem, kiedy Pocketbook nie wytrzymuje nawet domowego użytkowania ( bez zabierania go gdziekolwiek). Wiedziałam, że to urządzenia delikatne, ale w tym przypadku jajko wydaje się mieć większą trwałość. Czytnik cały czas w etui, bez żadnego upadku, zgniecenia, zalania itp ekran po prostu padł. Czytnik był w tym dniu używany, odłożony na ok. godzinę, po ponownym otwarciu odświeżał już tylko połowę ekranu. 2 m-ce od zakupu. Opinia Euro RTV – wina użytkownika, niewłaściwe użytkowanie. Może ktoś mi w takim razie wytłumaczy, jak powinno się go właściwie użytkować – oprawić w ramkę i nie dotykać ?! Chyba tylko to pozostaje….
    Obawiam się teraz zakupu jakiegokolwiek nowego czytnika, bo nie chciałabym za 2 m-ce przyjemności z czytania zapłacić kolejnych 600 zł.

  48. Adam

    A slyszeliscie otym
    Przyczyną uszkodzenia ekranu może być też… wadliwa bateria, która nagrzewając się z większa swą objętość i powoduje nacisk na ekran, a w konsekwencji uszkodzenie matrycy. Zostawiliście na noc czytnik, budzicie a rano odłączacie i po jakimś czasie na ekranie widzicie poziomie i pionowe czarno-białe paski – sprawcą może być właśnie bateria.

  49. Mariusz

    Ciekawe, ale z artykułu wynika, że problem dotyczy tylko TouchLux2, a do tego podlinkowana w artykule strona, na której można było sprawdzić czy mamy wadliwy model nie istnieje. Z drugiej strony to pokazuje, że panowie z czytio piszą bzdury, jakoby ekran nie mógł ulec uszkodzeniu bez ingerencji z zewnątrz.

  50. Adam

    Akurat firma pocketbook tylko do tego modelu sie przyznala ze ma wade, co nie znaczy ze ten problem nie mogl wystepowac rowniez w innych modelach, co zreszta potwierdzaja uzytkownicy, link nie dziala bo cala wymiana odbywala sie kilka lat temu, i pewnie producentowi tez za bardzo nie zalezalo aby ja rozpowszechniac.

  51. Dora

    Też nabrałam się na PocketBook Aqua2. Szkoda, że nie znalazłam wcześniej tej strony. Z pierwszego egzemplarza po pięciu miesiącach zaczęła schodzić niebieska powłoka (!). Wymienili na nowy. Chuchałam, dmuchałam, po każdym użyciu ZAWSZE pakowałam go etui i odkładałam w bezpieczne miejsce. Po 2 miesiącach użytkowania tego nowego padł ekran, oczywiście reklamacji nie uznali z powodu uszkodzenia mechanicznego (od leżenia na szafce w etui). Mąż ma kindla, ochodzi się z nim bardzo brutalnie jak na moje oko, nosi go plecaku bez opakowania, parę razy mu upadł, pewnie parę razy mógł zostać przydepnięty bo zostawia go byle gdzie. Często znajduje go wciśniętego między gazetami i różnymi dokumentami. Kindle był z nim na każdym wyjeździe. I działa. Więc to guzik prawda, że każdy czytnik jest taki sam. Nigdy więcej PocketBooka!

  52. Mariusz

    Jest jedna firma serwisująca pocetbooki w Polsce i chyba zatrudniają jedną osobę (w sumie to równie dobrze może być automat jakiś), bo zawsze odpisują to samo „Uszkodzenie mechaniczne, którego nie obejmuje naprawa. Koszt naprawy (tutaj losowa cyfra z przedziału 350-400zł).” Dno i 10m mułu. Ostanio przed świętami 2 osoby pytały się mnie o to jaki czytnik kupić i dzięki temu uchroniłem ich przed tym dziadostwem.

  53. Edi86

    Jestem kolejnym przykładem czytelnika zawiedzionego przez Pocketbook. Widać pocketbook nie wyciąga wniosków i kolejne modele są tak samo do kitu. U mnie touch lux 4 – ekran padł po 2 miesiącach, nie wynoszony z domu, cały czas w etui, nie upadł, nie był przygnieciony itd. Czytnik w stanie idealnym, bez najmniejszej ryski. Opinia RTV AGD – oczywiście uszkodzenie mechaniczne. Szkoda gadać i szkoda kasy na pocketbook – czas na kundla. Szkoda, że trafilam tu dopiero teraz bo po przeczytaniu Waszych opinii pewnie nigdy nie kupiłabym pocketa i zaoszczedziłabym sobie tym samym kupę nerwów.

  54. Pitero

    Ech, po nieciekawej przygodzie z inkBookiem szukam czytnika ze wsparciem Legimi, powyższe komentarze (chyba już) wyleczyły mnie z Pocketbooka, Arta ech ze swoim InkBookiem już mają u mnie pozamiatane (to dopiero badziewie!). Pytanie co w takim razie zostaje? Jedyny słuszny kindle? W Legimi już działa, pytanie tylko jak? A jak nie Kindle, to co?

  55. Rozczarowana - miało być dobre, bo Polskie.

    Witam. Czy był z Was ktoś może u jakiegoś rzecznika praw konsumenta? W dniu 21. 01.2019 otrzymałam odpowiedź z serwisu Fixit S.A na złożoną reklamację pocketbook tuch hd 2 – oczywiście serwis uważa, że jest to uszkodzenie mechaniczna ekranu. Pocketbook był w etui i leżał w domu. Mam go od maja 2018. Gdybym wiedziała, że to taki bardziej eksponat z muzeum to bym go z pudełka nie wyjeła, tylko w witrynie na poduszce ułożyła. Chyba czas pomyśleć o kindle.

  56. Marek II

    Kochani,
    ekrany pękają od nacisku, upadku, zgięcia itp. Nie wierzę, że leżący czytnik (z wyjątkiem wspomnianego powyżej pocketbook’a 2) uległ samodzielnemu uszkodzeniu. Sam „załatwiłem” dwa Onyx’y – na jednym wylądowała noga leżaka, drugi trzymałem w tylnej kieszeni i pochyliłem się – wystarczyło. Teraz od 6 lat mam Onyx’a Storia (żona od 5 lat) w oryginalnym etui i jakoś, odpukać, działają.
    W ogóle jestem przeciwnikiem Kindla, nie dość, że nie czyta europejskiego formatu e-booków (EPUB), to jeszcze pozwala sprawdzić tytuły, które użytkownik ma wgrane, a swego czasu był przypadek wykasowania tytułu z wszystkich czytników Kindla (ot ktoś w Amazonie zaszalał).
    Marek (komentarz powyżej) pytał jak działają chińskie ekrany – jeśli znajdziesz odpowiednik uszkodzonego (a nie jest to łatwe) – b. dobrze. Moja córka uszkadza ekran średnio co pół roku. Ma Onyx’a Classic – koszt ekranu 15-18$, czas dostawy 14-20 dni, czas wymiany 1/2 godziny (dużo śrubek). Dotychczas wymieniłem już 3, czwarty czeka… Jedyna wada, że jest błyszczący (ale e-ink), a nie jak w oryginale gdzie był matowy.
    Pozdrawiam, miłego e-czytania

  57. Magdalena

    Na stronie internetowej Pocketbook pojawiła się informacja, że ekrany uszkodzone w ciągu 30 dni od zakupu będą wymieniane za darmo w ramach gwarancji. Czy ktoś korzystał z odsyłania urządzenia do serwisu? Jak to wygląda i jakie dokumenty należy załączyć?

  58. Tuliusz

    Inkbook prime-rano działał,odłożyłem na parapet,a kolejnego dnia już nie można go włączyć.Chuchany i dmuchany,zawsze w etui,a tu taka niespodzianka-zobaczymy co w serwisie powiedzą.

  59. Remi

    Dołączam do klubu pękniętych ekranów w Pocketbook. Mój model to najnowszy HD3. Wcześniej bezproblemowe wiele lat z Kindle. Czytnik zakupiony razem z oficjalnym etui i od pierwszego dnia w nim noszony. Kupiłem Pocketbooka na premierę w listopadzie ze względu na planowane wsparcie dla Legimi. To pojawiło się dopiero pod koniec lutego i wtedy zacząłem go używać. Minął więc niecały miesiąc. Stan wizualny obudowy i pokrywy ekranu idealny. Zobaczymy co powie serwis.

  60. Remi


    No niestety, serwis, oficjalny sprzedawca (71media/czytio) i producent, zgodnie twierdzą, że jest to uszkodzenie fizyczne i koniec tematu. Oczywiście jak w przypadkach powyżej, czytnik jako nowy, był traktowany wyjątkowo uważnie. Noszony w oryginalnym etui, dodatkowo noszony jeszcze w foliowej torebce, żeby etui się nie zniszczyło (bo ładne i nie tanie). Czytnik w stanie wizualnie idealnym (poza ekranem) bo w etui. Etui bez znaków użytkowanie, wgięć, a mimo to ekran pęknięty.
    Sprzęt kusi wyglądem, funkcjami i przede wszystkim wsparciem dla Legimi. Jest jednak kompletnie nie trwały. Wydaję się, że nie nadaję się do przenoszenia, a już na pewno nie w kieszeni (na co może mylnie wskazuje jego nazwa Pocket).
    Nie wydaje Wam się, że trzeba by z tym zrobić coś więcej? Ostrzec przyszłych klientów? Może UOKiK?

  61. Mila

    Zakupiłam PB inkPad3 Przeczytałam te wpisy i mam stresów.Psuje mi się Obsidian 2,5 roku intensywnego czytania.Ekranik lekko dotknięty z boku po upadku Ale w polu wyświetlający nic się nie dzieje. Wcześniej czytałam że to inkbook są be A on
    warte polecenia solidna firma itp,kto kłamie i po co.

  62. Domin

    No wszyscy zachwalaja kindle to ja napisze dlaczego przesialem sie na inkbook,moge zainstalowac splashtop polaczenie zdalne komputerem uzywam czytnika na windowsie ze wsparciem texttospeach z wysokiej jakosci glosami a oprocz tego dzisiaj wole korzystac z feedly tez przez windowsa niz z aplikacji android szybciej dziala i nie trzeba przelaczac aplikacji pocket,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *