Kindle 10 ─ test

Debiutant 2019 roku, Kindle 10, to obecnie najbardziej przystępny cenowo czytnik, w ofercie amerykańskiego producenta. Wszystko wskazuje na to, że ma być on godnym zastępcą podstawowego modelu Kindle 8. Sprawdźmy, czy faktycznie tak jest i jakie nowości przygotował Amazon.

Najnowszy podstawowy czytnik od Amazonu był nie lada zaskoczeniem. O ile w przypadku wcześniejszych modeli, takich jak Kindle Oasis 2, plotki były wszechobecne w Internecie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, o tyle premiery Kindle 10 nikt się nie spodziewał. Ale kto nie lubi niespodzianek? Dodatkowe emocje wzbudziła informacja, że po raz pierwszy w historii, podstawowy model Kindle będzie wyposażony w podświetlenie.

Wygląd

Kindle 10 podobnie jak Kindle 8 dostępny jest w dwóch kolorach – białym oraz czarnym. Nie posiada również, tak jak jego poprzednik, funkcyjnych przycisków fizycznych oraz ma lekko zaokrąglone rogi obudowy. Jedyną wizualną zmianą, na jaką się zdecydowano, są wymiary obudowy, równe 160 x 113 x 8,7mm. Nie sprawia to, że Kindle 10 jest czołówce najcieńszych modeli czytników, ale bez wahania można powiedzieć, że wygodnie leży w dłoni. Zmianie uległa także waga, która wzrosła przez wbudowanie podświetlenia, w efekcie równa jest 174 g.

Kindle 10 czarny i biały 2019

Tył obudowy jest matowy, chociaż w słońcu można zauważyć lekki połysk, ale zdecydowanie nie dorównuje on błyszczącemu, umiejscowionemu tam, logo Amazon smile. Dzięki temu możemy być spokojni, że czytnik nie wyślizgnie się z dłoni. Poza tym wygląda naprawdę elegancko.

Kolejną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę, jest ekran. Znajduje się on na innej wysokości w stosunku do ramki, co ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Niemniej jednak pewne jest, że zapobiega przypadkowym przewróceniom strony.

Ekran

Najnowszy podstawowy Kindle, tak jak pozostałe modele Amazonu, (oprócz Kindle DX i Kindle Oasis 2) wyposażono w 6-calowy ekran. Co prawda nie ma on najwyższej rozdzielczości 300 dpi, a jednie 167 dpi, ale mimo to, tekst na ekranie prezentuje się przywozicie.  Aby dostrzec jakiekolwiek mankamenty trzeba przybliżyć czytnik do oczu na odległość ok. 10 cm, jednak przy normalnym czytaniu, kiedy odległość jest równa ok. 30-40 cm defekty są trudno zauważalne.

Jak zostało wspomniane, Kindle 10 nie ma przycisków fizycznych, służących np. do zmiany strony. Jedyny przycisk, w jaki został wyposażony, odpowiada za wyłączanie i włączanie czytnika. Ale nie powinien być to duży powód do zmartwień, ponieważ czytnik ma dobrą responsywność. Wystarczy jedno delikatne kliknięcie, aby zareagował na wybrane przez nas polecenie.

Podświetlenie

Test podświetlenia jest szczególnie ważny, ponieważ to właśnie ta funkcja była główną przyczyną dla pojawienia się nowego modelu. Kindle wyposażono w cztery diody LED, a zatem o jedną mniej, niż w przypadku Kindle Paperwhite IV. Jeśli chodzi o temperaturę podświetlenia, to jest raczej neutralna. Chociaż porównując do innych czytników np. PocketBook, można stwierdzić, że bliżej jej do chłodnego odcienia aniżeli do ciepłego.

Jednak na pewno na plus zasługuje fakt, że podświetlenie w Kindle 10 można regulować za pomocą aż 24 poziomów. Warto pamiętać, że umożliwia ono nie tylko czytanie w słabych warunkach oświetleniowych, ale też pozwala na wzmocnienie kontrastu, dzięki któremu tekst jest bardziej wyraźny. Na dole ekranu można zauważyć lekkie prześwity, jednak jest to normalne zjawisko w przypadku czytników z wbudowanym podświetleniem. Co prawa jest to nieco mniej widoczne w Kindle Paperwhite 4, ale trzeba pamiętać, że są to czytniki z różnych półek cenowych.

Oprogramowanie

Kindle 10, tak samo, jak inne modele pojawiające się na rynku od 2013 roku, posiada to samo oprogramowanie. Jednak wprowadzono pewne kosmetyczne zmiany, którym warto się przyjrzeć. Nowy podstawowy Kindle nie wyposażono w tryb negatywu, który był obecny zarówno w Kindle Paperwhite, jak i Kindle Oasis 2. Zatem z tym czytnikiem nie będziemy mieć możliwości zamiany białego tła na czarne, a tekstu na biały. Zrezygnowano także z funkcji wyłączania ekranu dotykowego. Jednak w zamian za to wprowadzono takie możliwości jak dodawanie filtrów w widoku biblioteki, które umożliwiają między innymi sortowanie publikacji przeczytanych i te nieprzeczytanych.

Czytanie

Funkcje czytania są standardowe i nie odbiegają znacznie od tych w modelach poprzednich. Składają się na nie takie możliwości jak zaznaczanie słów, w celu wyróżnienia najważniejszych fragmentów oraz dodawanie notatek (w przypadku książek od Amazonu można je przeglądać i edytować online poprzez konto Amazon oraz przesyłać pocztą e-mail).

Do wyboru mamy dziewięć czcionek: Bookerly, Baskerville, Caecilia, Caecilia Condensed, Futura, Helvetica, Palatino, Open Dyslexic i Amazon Ember. Ponadto można według własnych preferencji wybrać jeden z ich czternastu rozmiarów oraz pięciu opcji pogrubienia. Standardowo istnieje również możliwość korzystania z funkcji Słownika. Po przetrzymaniu danego słowa wyświetla się lista słowników do wyboru, z których możemy skorzystać. Kindle ma wgrane dwa słowniki angielskie, jednak łatwo dodać z Kindle Store. Ponadto podczas czytania możemy poznać orientacyjny czas potrzebny np. do skończenia rozdziału. Jest on wyliczany przez czytnik na podstawie tempa czytania.

Pamięć

Kindle 10, tak samo, jak reszta modeli, nie posiada slotu na kartę SD. Do dyspozycji mamy 4 GB  pamięci wewnętrznej. Nie jest to dużo, ale powinno wystarczyć przeciętnemu czytelnikowi. A jeśli okaże się, że miejsca jest za mało, można zgrać już przeczytane e-booki na komputer i zrobić miejsce dla kolejnych. Informacje na temat pamięci RAM oraz procesora nie zostały podane, jak to ma w zwyczaju Amazon, jednak szybkość działania czytnika jest bez zarzutów.

Funkcje dodatkowe

Nowy podstawowy czytnik Kindle został wyposażony w Wi-Fi i Bluetooth. Jednak pożytek z Bluetooth będą mieli jedynie użytkownicy Audible, ponieważ tylko w tej aplikacji możliwe jest odsłuchiwanie audiobooków. Poza tym można również korzystać z przeglądarki, niestety jest to wersja demo, a więc nie działa ona zadowalająco.

Podusmowanie

Kindle 10 to dobra alternatywa dla osób, które zaczynają swoją przygodę z e-czytaniem i nie chcą wydawać na swój pierwszy czytnik kroci. Wcześniej takim czytnikiem z rodziny Amazon był Kindle 8, jednak teraz, kiedy pojawił się model podstawowy z funkcją podświetlenia, nie będzie on już tak atrakcyjny. Głównym atutem Kindle 10 jest jego cena, w której możemy kupić solidny czytnik z podświetleniem znanego producenta. Największą wadą jest zdecydowanie niska rozdzielczość ekranu. Niemniej jednak nie powinna ona przeszkadzać osobom, które będą miały do czynienia z czytnikiem po raz pierwszy. Z kolei ci, którzy korzystali już z ekranów E-Ink o rozdzielczości 300 dpi mogą zauważyć różnicę, na niekorzyść Kindle 10.

Aczkolwiek warto zauważyć, że obecne, choćby w ofercie Czytio.pl są trzy tańsze czytniki, również posiadające podświetlenie ekranu, w dwóch przepadkach z wyższą rozdzielczością (PocketBook Basic Lux 2 i PocketBook Touch Lux 4). Dlatego Kindle 10 nie jest najatrakcyjniejszym cenowo czytnikiem 6-calowym z podświetleniem na rynku, jednak zdecydowanie jest najbardziej opłacalną inwestycją spośród rodziny Amazonu.

Kindle 10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *