DIY: Stojak pod czytnik e-booków

Czasem to, co zrobimy własnoręcznie, warte jest więcej niż to, co kupimy w sklepie. I niekoniecznie mowa tu o cenie. Poniżej, dzięki uprzejmości autora, przedstawiamy artykuł pochodzący ze strony www.rafalkosik.com i zachęcamy do wypróbowania jego „cennego” pomysłu. 

 

Czy czytać przy jedzeniu? To źle postawione pytanie. Powinno ono brzmieć „Czy jeść przy czytaniu?”. Ja nie wyobrażam sobie posiłku bez czytania książki leżącej na stole. No chyba, że są goście, wtedy czytam ukrytą pod stołem. I w przypadku książki, i czytnika e-booków pojawia się problem kąta patrzenia – zwyczajnie wygodniej się czyta, jeśli na powierzchnię papieru/ekranu patrzymy prostopadle. Niestety większość etui do czytników zakłada, że czytelnik będzie trzymał czytnik w dłoni, co trudno osiągnąć na stole. Przy zupie jeszcze by się jakoś dało, powiedzmy, ale do pierogów trzeba już użyć jednocześnie noża i widelca. Poza tym… no jesteśmy jednak cywilizowani, więc wypada problem rozwiązać w sposób cywilizowany. Spokojnie, już rozwiązałem go za Was.

150303_stojak_01

To zajmie pięć minut, nie licząc naklejania plastra na skaleczony palec. Wystarczy dowolny płaski, sztywny, a jednocześnie pozwalający się zginać materiał. Idealna jest tektura falista, którą na pewno każdy ma w domu. Są z niej robione niemal wszystkie opakowania: począwszy od tych na elektronikę aż po kartony zbiorcze na mleko. Ja użyłem starego segregatora w kolorze czarnym. Czemu czarny? Bo tak.

Oto, jak zrobić stojaczek:

150303_stojak_09

 

 

Mniej więcej o taki kształt chodzi.

 

150303_stojak_05

 

 

 

Bierzemy niezbyt przechodzony przedmiot z tektury falistej.

 

 

 

150303_stojak_06

 

Rysujemy na nim kontur do wycięcia. Wystarczy narysować połowę. W przypadku segregatora za oś symetrii posłużyło mi oryginalne zgięcie. Jeśli zgięcia nie ma, trzeba je zrobić, np. przejeżdżając paznokciem lub kluczem wzdłuż linijki.

150303_stojak_07

 

 

Zaginamy na pół i tniemy przez obie warstwy. Chyba nie muszę dodawać, że pod spód trzeba coś podłożyć?

 

150303_stojak_08

 

 

I to właściwie koniec pracy, nie licząc sprzątania ścinków papieru i zmywania śladów krwi.

 

 

 

150303_stojak_01-horzjsdfnseklnsdkngtjnrt

150303_stojak_04-horzfdgs

Od razu wygodniej, prawda? Oczywiście kąt, pod jakim ma się znajdować czytnik, każdy może dobrać indywidualnie, zależnie od upodobań.

Warto dobrać kąt odpowiedni nie tylko do czytnika, ale i do czytanej literatury. W przypadku literatury lekkiej i przyjemnej kąt nie jest taki ważny, bo np. Grocholę można czytać pod kątem dowolnym. Ale już przy czytaniu np. Kolumbów. Rocznik 20 Romana Bratnego powinno się czytać w pozycji niemal pionowej, na baczność, jednak nie aż tak pionowej, by czytnik wpadł nam w pierogi. Chociaż w przypadku tej powieści talerz będzie pusty, bo ruskie jeszcze niegotowe.

Do literatury faktu najlepszym kątem jest równe 45 stopni. Podczas czytania e-booków popularno-naukowych (szczególnie z zakresu fizyki) trzeba pamiętać o współczynniku zmiany kąta pozornego, który rośnie w miarę rozchylania nóżek. Przy czytaniu 50 twarzy Greya rozchylenie nóżek powinno być duże, ale ważniejsze jest, żeby czytnik był przywiązany do stojaka. Generalnie do romansów zaleca się bardziej poziomą pozycję.

Do horrorów proponuję stojak niski, którego wysokość jest tak dobrana, by w kulminacyjnych momentach czytnik z łomotem z niego spadał. W przypadku e-booków Jacka Dukaja sugeruję zamianę tektury falistej na bardziej wytrzymałe żeliwo. Do powieści Szwedzi w Warszawie będzie pasował stojaczek wycięty z pudełka z Ikei. Natomiast przy czytaniu R.R. Martina podstawka nie jest konieczna; w zupełności wystarczy kilka wbitych w stół noży.

Istnieje też literatura, która nie potrzebuje ani stojaka, ani nawet czytnika. Taką literaturę zwykło się określać mianem literatury tak słabej, że nie warto jej czytać.

 

Czy ten „przepis” był pomocny? Zachęcamy do podzielnia się z nami efektami pracy, a także do przesyłania nam informacji na temat innych tego typu, ciekawych artykułów, które moglibyśmy opublikować na naszym blogu. 

 

Treść artykułu i wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://rafalkosik.com/

 

Zobacz też:

10 rzeczy których NIE robić z czytnikiem

2 myśli nt. „DIY: Stojak pod czytnik e-booków

  1. M-e_m

    I ktoś to usiadłby i przeczytał za nas, a potem skrupulatnie nam streścił najciekawsze fragmenty 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *