Testujemy nowy model czytnika Pocketbook 622 Touch

Prawdopodobnie jako pierwsi w Polsce mamy przyjemność przetestowania i opisania najnowszego modelu czytnika marki PocketBook. Prezentowane urządzenie wejdzie do sprzedaży najprawdopodobniej pod koniec kwietnia br. Ale już dziś postaramy się przybliżyć funkcje, możliwości i ogólną charakterystykę PocketBook 622 Touch.

Jak sama nazwa wskazuje, jest to model z dotykowym ekranem, gdzie producent położył nacisk na interfejs i funkcjonalność dostosowane do tej technologii. W odróżnieniu jednak od poprzednich modeli czytników PocketBook, zastosowano tutaj pojemnościowy interfejs dotykowy, taki jak w smartfonach najnowszej generacji. Dzięki temu interfejs dotykowy jest bardzo szybki w porównaniu do innych e-czytników i oferuje funkcję multitouch, która wprowadza wiele udogodnień oraz zwiększa możliwości prezentowanego e-readera.

Wygląd i ergonomia:

Już pierwszy rzut oka PB 622 Touch mówi wprost, że najnowszy model śmiało podąża za najnowszymi trendami i wyznacza standardy. Czytnik jest bardzo lekki i bardzo mały jednocześnie cechuje się nowatorskim designem. Nie ma tu kopiowania, mamy do czynienia z indywidualnym wzornictwem, które powoli staje się cechą charakterystyczną tej marki.

PocketBook Touch jest niezwykle lekki, zaledwie 195g i bardzo smukły co powoduje, że dobrze leży w dłoni, chociaż to jest cecha, którą można przypisać prawie każdemu urządzeniu mobilnemu:) Ergonomia obudowy jest dużym plusem, przede wszystkim jest ona cienka i wąska, choć dosyć długa, ale to wynika z dodatkowych klawiszy funkcyjnych.

Fani najnowszego Kindla Touch, zapewne będą zawiedzeni, ale nowy PocketBook jest lżejszy, węższy i cieńszy od ich ulubieńca i tylko kilka milimetrów dłuższy. Pomimo pełnej funkcjonalności przez dotyk, model PB Touch wyposażono także w 4 fizyczne przyciski: zmiana stron, menu główne, menu kontekstowe. W trakcie testów podczas codziennego czytania te klawisze bardzo się przydają. Jeśli musimy obsługiwać urządzenie jedną ręką, to ich umiejscowienie w środkowej dolnej części obudowy bardzo ułatwia przerzucanie stron.

Dodatkowo na dolnej krawędzi obudowy znajdziemy jeszcze slot na karty SD do 32GB, złącze audio 3,5 mm przycisk power i port USB.

Testowany egzemplarz był w kolorze białym lub raczej biało czarnym, ponieważ front obudowy jest biały, natomiast klawisze i tylna część są już czarne. Rozwiązanie kolorystyczne wzięte z modelu PB 611. Nam raczej to zestawienie się nie podoba, ale na szczęście Pocketbook 622 Touch będzie dostępny także w kolorze czarnym.

Ekran

Zastosowany w Touch 622 ekran to najnowszej generacji e-ink Pearl, więc urządzenie oferuje kontrast najwyższej jakości, jednak w praktyce, naszym zdaniem, ekrany Pearl niewiele się różnią od Vizplexów. Należy jednak podkreślić, że kontrast ekranu nie jest zepsuty dodatkową folią stosowaną w ekranach rezystancyjnych, jak w modelach Icarusa G2 czy Iriver Cover Story. Ekran PocketBook 622 bardzo szybko reaguje na dotyk, praktycznie bez opóźnień. Widać to szczególnie podczas korzystania z klawiatury czy list przewijanych oraz przeglądarki www. Oczywiście nie jest to jeszcze szybkość porównywalna z tabletami, jednak czas reakcji jest na tyle dobry, że zdecydowanie poprawia możliwości notowania czy przeglądania Internetu, na tym modelu. Szybkość reakcji jest także widoczna przy powiększaniu publikacji. PB 622 Touch pozwala  powiększać i przeciągać po ekranie elementy graficzne w czasie prawie rzeczywistym.

Sporą zaletą jest także opcja multitouch, która upraszcza powiększanie publikacji i gazet oraz łatwo zmienia orientację ekranu, przez obrót palców o 90 stopni. To istotne, ponieważ najnowszy model PocketBook nie posiada automatycznej zmiany orientacji stron poprzez akcelerometr.

Ekran to z pewnością duża zaleta prezentowanego modelu, szybkość reakcji oraz opcja multitouch doskonale się sprawdzają nie tylko przy czytaniu książek, ale także gazet. Głównie dzięki możliwości szybkiego przesuwania PDF’ów po ekranie oraz łatwemu powiększaniu. W zasadzie jest to pierwszy czytnik z ekranem 6 cali, na jakim udało nam się w miarę normalnie czytać gazetę, chociaż do stanu idealnego jeszcze trochę brakuje.

Czytanie 

PocketBook 622 Touch posiada praktycznie wszystkie zalety swoich poprzedników. Obsługuje wszystkie najważniejsze formaty plików, bez żadnych problemów. Nie ma problemów z polskimi czcionkami czy powiększaniem. Pliki PDF mają kilka trybów powiększania, w tym reflow. Przesuwając palcem pionowo po prawej krawędzi ekranu, tekst automatycznie się powiększa lub pomniejsza, co jest dużym udogodnieniem, ponieważ nie musimy każdorazowo wywoływać menu. W plikach ePub mam kilkanaście rozmiarów czcionek wraz z możliwością zmiany kroju czcionki, wyboru pogrubienia lub kursywy.

Oczywiście nie trzeba dodawać, że możemy przeskakiwać do dowolnej strony książki, dodawać zakładki, czy korzystać z interaktywnego spisu oraz wyszukiwać konkretne słowa w treści.

Nowością są natomiast aktywne linki do stron www w plikach PDF. Czytając ofertę lub gazetę na nowym PB Touch, która zawiera linki, wystarczy, że dotkniemy link palcem, a czytnik automatycznie uruchomi przeglądarkę i otworzy odpowiednią stronę www. Oczywiście pod warunkiem, że akurat jesteśmy w zasięgu sieci bezprzewodowej Wi-Fi.

Warto również przypomnieć o słownikach… W poprzednich modelach Pocketbooka, gdzie nie było dotykowego ekranu lub był on obsługiwany rysikiem, korzystanie ze słownika mogło sprawiać pewne trudności. W nowej wersji słowniki zachowują się dużo lepiej, wystarczy uaktywnić słownik z poziomu menu, a potem już tylko wskazywać odpowiednie słowa, aby otrzymać ich tłumaczenie. Warto podkreślić – słownik działa płynnie, aczkolwiek raz się zawiesił. Co do zakresu słownictwa w słownikach ABBYY Lingvo na modelu PB Touch, opinie są podzielone. Jednak naszym zdaniem to najlepszy słownik ang-pol z jakim mieliśmy do czynienia spośród wszelkich innych modeli dostępnych na polskim rynku. Największym minusem słownika jest tylko jedna polska para językowa, ang-pol. Pozostałe trzeba pobrać za dodatkową opłatą. Natomiast poligloci będą mogli skorzystać z kilkunastu innych bezpłatnych słowników np. ang-niem, ang-fr itp.

Wracając do technicznych aspektów czytania, mamy do dyspozycji kilka opcji:

zmiana stron klawiszami, dotknięcie ekranu w środkowej lub dolnej części lub przesuwanie palcem po ekranie prawo, lewo. Początkowo gesty nie są intuicyjne, ponieważ nowy PocketBook ma kilka ukrytych funkcji: górny prawy róg ekranu dodaje zakładki, lewy górny róg to wyjście z książki, środek ekranu to menu, a dwa dolne rogi to poprzednia strona, pozostała część ekranu przenosi do kolejnej strony. Początkowo jest to minusem, ponieważ można się pogubić, jednak po zajrzeniu do instrukcji możemy już płynnie czytać książki.

Jak już było powiedziane, czas reakcji jest rzeczywiście dobry, strony przewracają się płynnie i w mgnieniu oka.

Interfejs i obsługa

PocketBook 622 Touch to także nowy interfejs menu głównego, które składa się z dwóch elementów. Skrótów do wszystkich najważniejszych funkcji i miejsc, takich jak: biblioteka, aplikacje, słowniki, muzyka, które są dostępne w dolnej części ekranu na zwijanym pasku. Druga część menu głównego to „historia aktywności” lub też „oś czasu” jest to dynamiczna lista, na której znajdziemy prawie wszystkie ostatnio wykonywane czynności na czytniku. Działa to bardzo podobnie jak tablica na facebooku. Znajdziemy tu m.in. ostatnio otwarte publikacje i książki, ale także informację ile książek ostatnio pobraliśmy na czytnik i kiedy. Jednocześnie mamy skrót do tych plików, które pobraliśmy np. wczoraj o 14.30. Więc jeśli akurat wgrywaliśmy dużo plików, to nie musimy ich szukać w pamięci. Mamy do nich bezpośredni skrót. Opcja bardzo innowacyjna i ciekawa, jednak niekoniecznie przydatna na co dzień.

Menu i interfejs w podfolderach są prawie identyczne, jak te w Pocketbook serii Pro  612 czy 912. Jest to pasek po prawej stronie ekranu, który umożliwia nam różne opcje wyświetlania plików: mamy sortowanie po dacie, po autorze, po formacie lub rozmiarze pliku. Jest także opcja wyświetlania plików tylko z karty pamięci, pamięci urządzenia lub jednocześnie ze wszystkich nośników. Książki możemy ułożyć w postaci ikon okładek lub wg prostej listy.

Charakterystyczną cechą czytników PocketBook jest możliwość indywidualnej konfiguracji klawiszy. Również w najnowszym modelu zastosowano to rozwiązanie. Wszystkie przyciski możemy dostosować do własnych potrzeb. PB 622 Touch oferuje aż trzy tryby ustawień klawiszy, osobno dla plików PDF, plików Epub, RTF, TXT oraz dla ogólnego interfejsu. Dzięki temu mamy opcję przypisania przyciskom takich funkcji jak: powiększanie lub pomniejszanie czcionki, zrzut ekranu, skróty do aplikacji, biblioteki lub różnych funkcji menu. Każdy klawisz może mieć przypisane dwie funkcje w zależności od  krótkiego lub długiego wciśnięcia. Jest to bardzo przydatne do przeszukiwania książki, ponieważ długie wciśnięcie klawisza zmiany stron może nas przenosić o 10 lub więcej stron w zależności od ustawień, podczas gdy krótkie to szybkie przejście do następnej strony.

Jedną z nowych opcji jest historia stron. Nie znajdziemy jej w menu kontekstowym książki, została ukryta jako funkcja długiego wciśnięcia menu kontekstowego. W codziennym czytaniu raczej z niej nie skorzystamy, ale osoby, które chcą pracować na czytniku bądź się uczyć, będą miały szybki podgląd ostatnio otwieranych stron książki.

Multitasking

PocketBook Touch oferuje również funkcję menadżera zadań, która ponownie jest oknem kilku skrótów do historii czytania oraz najważniejszych funkcji. Jednak to czego nie znajdziemy w żadnym innym czytniku e-książek, a co zasługuje na uwagę i jest bardzo pomocne w codziennej pracy i lekturze, to multitasking, czyli wielozadaniowość. W każdym innym e-readerze, żeby otworzyć książkę lub aplikację, musimy najpierw zamknąć  tą obecnie czytaną, następnie przejść do menu lub biblioteki i otworzyć kolejną, za każdym razem tracąc około kilku sekund na zamykanie i otwieranie aplikacji lub książek. W praktyce jeśli chcemy sprawdzać, porównywać lub wyszukiwać informację w kilku książkach jednocześnie, jest to bardzo kłopotliwe i czasochłonne. W PocketBook 622 Touch jest to prawie tak proste, szybkie i intuicyjne jak na komputerze. Na dolnym pasku menu znajdziemy ikonę w postaci dwóch kwadratów. Wystarczy ją dotknąć, żeby nasz Touch 622 wyświetlił listę wszystkich bieżących książek i aplikacji, które są uruchomione.

Wybierając interesujące nas pozycje z listy możemy bardzo szybko i płynnie przełączać się pomiędzy książkami, głównymi folderami lub aplikacjami. Jest to niezastąpiona funkcja kiedy czytając chcemy skorzystać z przeglądarki www, kalkulatora lub rzucić okiem na jakiś dokument.

Podsumowanie

PocketBook 622 Touch to niewątpliwie jeden z najszybszych czytników jakie mieliśmy okazję testować i prawdopodobnie hit tego roku. Bardzo bogata funkcjonalność stawia go w ścisłej czołówce czytników z ekranem 6 cali. Model jest bardzo lekki i zgrabny, zmieści się w każdej większej kieszeni kurtki lub marynarki. Ilość obsługiwanych formatów plików, funkcja TTS, multitasking, ekran dotykowy z multitouchem, słowniki oraz notatki, a przede wszystkim duża wygoda i fantastyczna obsługa książek w naszej opinii stawiają ten czytnik w pierwszej trójce najlepszych czytników jakie można obecnie kupić. Oczywiście nie jest to jeszcze tablet, a nadal urządzenie przeznaczone do czytania. Jednak z PocketBook 622 czytanie jest naprawdę bardzo przyjemne. Pewne rzeczy powinny zostać jeszcze dopracowane, np przesuwanie powiększonych PDF’ów po ekranie często powoduje zmianę stron lub nie jest odpowiednio skalibrowane, co w praktyce utrudnia podgląd tabel czy tekstu w kolumnach. Listy przewijane w menu ustawień czasami lubią się zacinać i wymagają ponownego wyboru. PocketBook Touch mógłby mieć też więcej pamięci wewnętrznej, aczkolwiek slot na karty microSD rozwiązuje ten problem. Wszystko to są jednak wady drugorzędne, ponieważ jest to urządzenie, które naprawdę zostało przemyślane i bardzo dobrze wykonane. Jeśli ktokolwiek myśli o zakupie nowoczesnego czytnika, który oprócz przyjemności ma zapewnić także wygodę szybkość i niezawodność to z pewnością na tym modelu się nie zawiedzie, a cena która początkowo może wydawać się wysoka w porównaniu do konkurencyjnych modeli już po kilku dniach czytania będzie wydawać się niska w zestawieniu z możliwościami PocketBook Touch 622.

5 myśli nt. „Testujemy nowy model czytnika Pocketbook 622 Touch

  1. Janusz

    Ponieważ od niedawna interesuję się tymi urządzeniami i chciałbym dokonać zakupu mam prośbę, czy można sprecyzować jak wygląda ta pierwsza trójka czytników. Nie chciałbym marnować czasu na słabe i niedoskonałe z wieloma brakami w funkcjonalności.

  2. Bartek

    Nie żałuję zakupu w ogóle. Super że czyta tyle formatów, jak do tej pory nie zauważyłem żeby z czymś sobie nie radził. Dobrze że ma slot na microSD, można na nim trzymać masę treści.
    Jako wadę drobną można uznać że troche długo się odpala… 4-5 sek trzeba poczekać, ale to drobiazg.
    Nawet jeśli Kindle jest szybszy – to uniwersalność Pocketbooka bije Kindle na głowę.

  3. Imię (wymagane)

    > Przesuwając palcem pionowo po prawej krawędzi ekranu, tekst automatycznie się powiększa lub pomniejsza

    To, niestety, nie jest napisane po polsku.

  4. Zbyszek

    Tak naprawdę, to z tych 2Gb dla uzytkownika jest około 800MB a nie 1,5 GB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *