Prozy utajone - Franz Kafka

Prozy utajone

Franz Kafka

34,00 zł

Dostępne formaty plików: EPUB, MOBI

Wydawnictwo PIW - Państwowy Instytut Wydawniczy
ISBN 978-83-66272-41-5
Data wydania 2019
Język: Polski
Liczba stron: 237
Rozmiar pliku: 654,0 KB
Zabezpieczenie: Znak wodny
Fragment: Pobierz fragment EPUB
Język: Polski
Liczba stron: 237
Rozmiar pliku: 1,8 MB
Zabezpieczenie: Znak wodny
Fragment: Pobierz fragment MOBI
34,00 zł

Dostępne formaty plików: EPUB, MOBI

Opis

Prozy utajone to Kafka trochę inny od tego, z którym polski czytelnik zżył się przez lata i którego nauczył się czytać. Przygotowany przez Łukasza Musiała (i w jego przekładzie) zbiór stanowi kontynuację Opowieści i przypowieści (PIW 2016), prezentując mniej znane i nieznane polskiemu czytelnikowi opowiadania Kafki. Najobszerniejsza część tomu obejmuje ukazane w nowym kontekście prozatorskie fragmenty Dzienników, krótkie prozy i zapiski z tzw. Konwolutu 1920, opublikowanego tu w całości (w nim m.in. dwanaście opowiadań i miniatur znanych z wcześniejszych przekładów).

Ale nie na tym zasadza się nowatorstwo Próz utajonych. Przekładając Kafkę in extenso z edycji krytycznych jego pism, wraz z fragmentami niedokończonymi, brulionami i notatkami – pośród których czytelnik rozpozna znane już polszczyźnie opowiadania (niegdyś wyodrębnione przez strażnika spuścizny Kafki, Maxa Broda) − nie unikając wprawek, rodników, powtórzeń i fragmentów „słabszych”, tłumacz odsłania specyfikę twórczości autora Procesu. Okazuje się nią życiopisanie. Kafka – w interpretacji Musiała – to nie tyle zawodowy autor powieści i opowiadań, ile artysta, który nie uznaje podziałów gatunkowych, ulega kapryśnemu natchnieniu, a to, co pisze, pisze całym sobą.

Spis treści

 

Opowieści i przypowieści (ciąg dalszy)

Suknie

Wśród moich kolegów szkolnych

Aeroplany w Brescii

[Pierwszy rozdział książki Richard i Samuel autorstwa Maxa Broda i Franza Kafki]

Pierwsza długa podróż pociągiem (Praga–Zurych)

[Młody, ambitny student]

[W naszym domu]

Utrapieniec

[Wczoraj byłem po raz pierwszy]

[Pewnego razu była sobie wspólnota łajdaków]

[Kto raz z pozoru był martwy]

[Było to bardzo niepewne]

Zwierzę synagogowe

[Wpadłem w gęstwinę ciernistych krzewów]

[To przedstawienie piękne]

Sceny z obrony podwórza

Utajone w Dziennikach

z Dzienników 1909−1912

Zeszyt pierwszy

[We śnie prosiłem]

[Rozmyślając nad tym]

[„Długo tu jeszcze zostaniesz?”]

Zeszyt drugi

[Kiedy już się zrobiło nieznośnie]

[Lecz zapomnienie nie jest]

Miejski świat

[Stało się już zwyczajem]

z Dzienników 1912−1914

Zeszyt piąty

 

[Otworzyłem drzwi]

[Uwiódł pewną dziewczynę]

Zeszyt szósty

[Wynalazek diabła]

[Gustav Blenkelt]

Zeszyt siódmy

[W pewien dżdżysty dzień jesienny Ernst Liman]

[Przez szklane drzwi Anna]

[Stangret Józef]

[Biały koń]

[Gospodyni rzuciła spódnice]

[Pewnego razu przyprowadził ze sobą dziewczynę]

[Długo z Pickiem]

[Przychodzi znajomy]

[Zamknąłem sklep]

[Było już po północy]

[Urzędnik magistratu Bruder]

[Kilku urzędników]

[Od wczesnego poranka]

[Przez pewien okres mojego życia]

Zeszyt ósmy

[Pewnego żonatego mężczyznę trafiono]

[„Diabły, ratujcie mnie”]

[„Kimże jestem?”]

[Wilhelm Menz]

[Stary kupiec]

[Krąg mężczyzn]

[W zimowy wieczór]

[Było już grubo po północy]

[Wykopaliśmy jamę]

[W drzwiach ukazała się szpara]

z Dzienników 1914−1923

Zeszyt dziewiąty

[Wychodzę z domu]

[Student Kosel]

[Pewnego razu latem]

[Pewnego wieczora wróciłem]

[Było około północy]

[Józef K.]

[Byłem zupełnie bezradny]

[Szukałem porady]

[Banz]

[Dosiadłem konia]

Zeszyt dziesiąty

[Pewnego kupca bardzo prześladowało nieszczęście]

[Umówiłem się z dwoma przyjaciółmi]

[Okoliczności towarzyszące]

Zeszyt jedenasty

[Zatrzaśnięty w czworoboku]

[Człowiek bezużyteczny]

[Siedzieć w pociągu]

[Ten, którego się szuka]

[Raz jeszcze pełną piersią]

[Od lat siedzę na wielkim skrzyżowaniu]

[Podróżny czuł się zbyt zmęczony]

Zeszyt dwunasty

[Z tylnej części głowy]

[Nie chodzi o sprzeciw]

[W żadnych okolicznościach]

[Znalazł punkt archimedesowy]

[Wszystko, co czyni]

[Na więzienie by przystał]

[Ma poczucie]

[Nie jest ani śmiały, ani lekkomyślny]

[Żyje w rozproszeniu]

[Wszystko, nawet to, co najzwyklejsze]

[Na tej ziemi czuje się więźniem]

[Niektórzy przeczą]

[Ma dwóch przeciwników]

[Ma wielu sędziów]

[Samodręczące, ociężałe]

[Widzi w sposób dwojaki]

[Przywołuje w pamięci obraz]

[Idzie o rzecz następującą]

[Nie żyje przez wzgląd na swoje życie osobiste]

[Grzech pierworodny]

[Przed wystawą Casinellego]

[Nie chce pociechy]

[Broni się przeciwko utrwalonym sądom]

[„Czynisz z konieczności cnotę”]

[Moja cela więzienna]

[Wszystko mu wolno]

[Ograniczoność świadomości]

[Różnica między „tak i nie”]

[Przyczyna, dla której potomni]

[Moc zaprzeczania]

[Nie umiera]

[„W podnoszeniu się przeszkodą jest mu”]

[Prąd, pod który się płynie]

[Chce mu się pić]

[Dwoje dzieci]

[Przerażenie wyrwało mnie z głębokiego snu]

Konwolut 1920

[Było to pierwsze pchnięcie szpadlem]

[Było to zgromadzenie polityczne]

[Jeśli chcę dziś dokonać rozrachunku]

[Znam go już od wczesnej młodości]

[Niektórzy powiadają]

[Zatrzasnął się w drugim pokoju]

[Byłem w odwiedzinach u zmarłych]

[Wszedłem do domu]

[Mieliśmy mały spór]

[Jest bardzo krzepki]

[Kto to taki?]

[Zawsze obchodzisz te drzwi]

[Bawiliśmy się w zatrzymankę]

[Kocham ją]

[Kochałem pewną dziewczynę]

[Dwóch mężczyzn siedziało]

[Były to niezwykle niskie drzwiczki]

[przybyli]

[Stałem blisko drzwi]

[Oto ten rejon]

[Dzikich, o których opowiada się]

[„A więc?”, powiedział ów pan]

[Stałem na balkonie]

[Prawdę mówiąc]

[Deszczowy dzień]

[Wiosłowałem po jeziorze]

[Byłem tak młody]

[Główna słabość człowieka]

[Ludzie zawsze nieufni]

[Czy możesz znać]

[Miałem piętnaście lat]

[Nie trzeba, żebyś wychodził z domu]

[„Wielki pływak!”]

[Przed wejściem do domu]

[Precz stąd]

[Miasto przypomina słońce]

[W tym mieście]

[Zatopiony w nocy]

[Nasze miasteczko]

[Do sławnego trenera Bursona]

[Pewien człowiek siedział]

[Pewien człowiek wtargnął]

W kwestii praw

[Pobory rekruta]

[W jednym z naszych starych pism]

[Stare opowieści]

[Pewien człowiek powątpiewał]

[Przed oblicze sędziego]

[Wątpisz w boskie pochodzenie cesarza?]

[Wstyd powiedzieć]

[Zwrot]

[Jesienny wieczór]

[Po schodach prowadzących do kościoła]

[Młoda, wyglądająca na Cygankę kobieta]

[Na stole leży] [Naostrzyłem kosę]

[Ciąłem przez czarną wodę]

[„To wszystko jest przecież na próżno”]

[Pośrodku lasów bagiennych]

[Górną szczęką przygryzał dolną wargę]

[Stałem przed inżynierem górniczym]

[Walczę]

[Są to obcy ludzie]

[Na nasypie drogi]

[Wszedłem bocznym wejściem]

[Oto las oddycha]

[„Bądź szczery!”]

[Koń potknął się]

[To miasto pośród innych]

[Burmistrz podpisał]

[Młody człowiek nazwiskiem Luisenmoor]

[Podczas nowiu udałem się]

[W cyrku będzie dzisiaj]

[Posejdon siedział przy swoim biurku]

[Przyszło do mnie kilku ludzi]

[Pewien chłop złapał mnie]

[Siedziałem w loży]

[Delikatne zadanie]

[Na zewnętrznych schodach świątyni]

[Jest nas pięciu]

[Podobnie jak czasem można]

[Wiosłując, wpłynąłem łódką]

[Przede mną sunęły łodzie]

[Biegliśmy po gładkiej ziemi]

[Początkowo przy budowie wieży Babel]

[Zaczyna się tym]

[Pod każdym zamiarem]

[To jest upoważnienie]

[Sił człowieka nie pomyślano]

[Czasami wydaje mi się tak]

[Istnieje tylko cel]

[Byłoby do pomyślenia]

[Nigdy nie znajdowałem się]

[Schowane resztki]

[Jakaś rzecz z roztrzaskanego okrętu]

[Ciąg dalszy fragmentu Początkowo przy budowie wieży Babel]

[Czyż nie jestem sternikiem?]

Konsolidacja

[Jestem służącym]

[Był to sęp]

[Ciągle się gubię]

[Był to zwyczajny dzień]

[Przyszedłeś za późno]

[Mówisz, że mam zejść jeszcze niżej]

[Byłem bezbronny wobec tej postaci]

[Jaka to okolica?]

[Najsilniejszym światłem]

[Był to mały staw]

[Tylko jedno słowo]

[Pozbierałem wszystko]

[Skarga jest pozbawiona sensu]

[To nie jest pusty mur]

[Potrafię pływać jak inni]

[Jeszcze tylko jedna drobna ozdoba]

[Jest to zwierzę z dużym ogonem]

[Przewidując to, co miało nadejść]

[Wioską toczył się karawan]

[„W oddali widzę miasto”]

[Siedziałem przy stoliku]

[„Dlaczego nadal nie wprowadziliście”]

[„Nigdy nie czerpiesz wody”]

[Tęsknotą moją]

[życie moje]

[Musisz bić głową w ścianę]

[„Wciąż mówisz o śmierci”]

[Strażniku!]

[Spraw tylko]

[Życie to ciągłe odwracanie uwagi]

[Że też największy konserwatysta]

[Najbardziej nienasyceni są]

[Mówisz, że tego nie rozumiesz]

[Minąłem pierwszego strażnika]

[„Ach”, powiedziała mysz]

[Najęto dwóch młockarzy]

[Zwierzę wyrywa panu bat]

[Człowiek to powierzchnia ogromnego bagna]

[Gdyby tylko jeden człowiek]

[Był to strumień]

[Leśną drogą jechał konno człowiek]

[Carski kurier]

[Ojciec mój zaprowadził mnie]

[Głowę przechylił na bok]

[W łóżku, kolana lekko uniesione]

[W pewnym kraju wznosi się]

[Jak wielki jest krąg życia]

[Przyznanie się i kłamstwo są tym samym]

[Była to szkoła wieczorowa]

[Nie była to cela więzienna]

[Nie odczuwam jakiejś pierwotnej niechęci]

[Ziemia była]

[To nie tak]

[Było tam nieliczne grono]

[„Czy jesteśmy na dobrej drodze?”]

[Mam mocny młotek]

[Wielu obchodzi dookoła górę Synaj]

[Pisanie jako]

[Różnica między Zürau a Pragą]

[Nie być godnym]

[Zrobił, jak sądził, posąg]

[rozpraszała go]

[Duchowa pustynia]

[Nic, tylko obraz]

[W karawanseraju]

[To jest życie]

[Ten nieociosany kawałek drewna]

[„Na tym kawałku”]

[Środkowym strumieniem pędzi ryba]

[Wieczorem zamknął drzwi]

[Wciąż biegniesz naprzód]

[Nie będziecie czynić]

[Było to niewielkie grono]

[Mozół]

[„Niech pan uczy dzieci”]

[Zgromadzili się tam batożnicy]

[Pewien filozof]

Łukasz Musiał. Kafka utajony

Nota edytorska

Przypisy

Korzystamy z plików cookies w celu sprawnej realizacji usług i poprawnego działania strony.
Możesz określić sposób przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji znajdziesz tutaj »