Telefon: 71 343 26 15
0
Brak produktów w koszyku.
Drozdy. Cudowny dzień - Piotr Bednarski

Drozdy. Cudowny dzień

Wydawnictwo: Goneta
ISBN: 978-83-62041-37-4
Język: Polski
Data wydania: 31 maja 2011
Liczba stron: 159
Rozmiar pliku: 1,0 MB
Zabezpieczenie: Brak
Cena katalogowa:
15,10 zł
Nasza cena:
15,10 zł

Dostępne formaty plików:

PDF , EPUB

Cudowna książka o człowieku, jego rozterkach, przyjaźni, miłości i tym czymś, za czym wszyscy tęsknimy. Za bliskością i przyjaźnią drugiego człowieka. Nawet jeśli nigdy wcześniej go nie znaliśmy i nie zjedliśmy z nim przysłowiowej beczki soli.

Niniejsza książka składa się z dwóch zasadniczych części, mimo że same „Drozdy” podzielone zostały przez autora na dwie. Ale „Drozdy” to jedna integralna część, a „Cudowny dzień” to druga. Całość spięta jest tematycznie, ocierając się o nędzny żywot ludzki, ale jakże piękny zarazem, kiedy udaje się żyć mimo wszystko, mimo skazania na śmierć czy kalectwa. Bo bohater „Drozdów”, Piotr, to wykluczeniec ze społeczeństwa, skazaniec, który napisał niepochlebny wiersz o ówczesnym prezydencie państwa, za który skazano go na karę śmierci. Ale broniący go adwokat — sam bliski śmierci z powodu śmiertelnej choroby — wynalazł starodawny, ale nadal aktualny przepis o możliwości wypuszczenia skazańca na przepustkę przed śmiercią, żeby zobaczył się z matką. W zastaw adwokat sam dał się zamknąć w celi zamiast skazanego, a swojemu klientowi przykazał ucieczkę. Ten w pociągu, którym zdąża na spotkanie z matką, mieszkającą w nadgranicznej wiosce górskiej, spotyka ojca trzech córek na wydaniu, który opowiada o klątwie, jaka dotyka jego rodzinę. Nikt nie chce poślubić żadnej z jego córek, bo we wcześniejszych związkach w tej rodzinie mężczyźni przedwcześnie umierali. Podróżujący pociągiem zaproponował Piotrowi małżeństwo z jedną z jego córek, bo przecież Piotr i tak jest skazany na śmierć. Piotr zgadza się, ale pod warunkiem, że potem pojedzie do matki. Wszystko układa się inaczej, niż miało być. Życie Piotra odmienia się, nagle chce żyć, walczy więc o swoje szczęście do końca.

Tak samo jest w przypadku bohatera „Cudownego dnia”. Bohater walczy mimo kalectwa. Nie poddaje się i znajduje miłość i przywiązanie oraz szacunek innych ludzi.

Te sielsko-anielskie krajobrazy i jakże swojskie klimaty wsi i małego miasteczka oraz portrety ludzi tam mieszkających przeplecione są rozmowami o sprawach poważnych w sposób prosty i zwięzły. Tak, jak to robią mądrzy życiowo ludzie bez wyższego wykształcenia.

Klimat całej książki jest bliski wielu z nas. Któż z nas nie rozmyślał o pięknie przyrody, nie szukał przyjaźni wśród ludzi, reprezentujących tę zdrową i jakże prostą filozofię życiową.

Przed Wami taki właśnie spokojny i wyważony opis życia i walki o nie bez wielkomiejskiego, przesiąkniętego sztucznością blichtru.

 

Piotr Bednarski urodził się na kresach — na Podolu. Dzieciństwo spędził w ZSRR. Do Polski powrócił dopiero po śmierci Stalina. Dzieciństwo miał bogate w doświadczenia graniczne. Z natury obieżyświat. Był rolnikiem, dokerem, drwalem, rybakiem dalekomorskim i marynarzem.

Poeta i prozaik. Wydał dwanaście tomików wierszy, pięć tomów opowiadań pięć powieści. Wiele z powieści otrzymało nagrody. „Krople soli” — Nagroda Literacka CRZZ-1977, „Czarcie nasienie” — Nagroda J. Conrada 1978 r., „Morze u wezgłowia” — Nagroda im. Marcina M. Borzymoskiego, „Lancelot” — Nagroda Funduszu Literatury 1986, „Parsifal” — Nagroda miesięcznika „Pobrzeże”
i Wojewody Koszalińskiego 1989, „Błękitne śniegi” — Nagroda Fundacji Kultury 1996 (powieść została zaadaptowana na widowisko telewizyjne przez Izabelę Cywińską — emisja TVP1 i TV Polonia oraz przetłumaczona na język francuski, włoski, rumuński i niemiecki), „Rejsy po arcydzieło” — tłumaczenie na język francuski. W toku produkcyjnym trzecia część. W latach 2007-2008 wydał pięć tomików wierszy o wysokich walorach artystycznych: „Złotorunne żmijowisko”, „Syberyjski kosaciec”, „Świat-kwiat”, „Chryzantemy złociste”, „Miłość to ty”.

W 2009 roku Goneta.net wydała książkę autorstwa pana Piotra Bednarskiego pt. „Złoty list”, a w marcu 2011 ukazało się wspaniałe opowiadanie pt. „Zeus”. Dziś kolej na „Drozdy, Cudowny dzień”.

Spis treści

  • Od redakcji:  5
  • Drozdy - część pierwsza  7
  • To jest Sokrater  8
  • Mam swój spryt  10
  • Jestem człowiekiem religijnym  12
  • Tak mało jest rzeczy subtelnych  14
  • Wybrałem Karolinę  17
  • Myślałem, że zrejterowałeś  21
  • Chrystus frasobliwy to ja  22
  • Ci z miasta to prawdziwi zboczeńcy  24
  • Bądźcie łagodni jak gołębie  26
  • Odmówiłem Pater Noster  27
  • Wypijmy za tego, który nas stworzył  29
  • Chcemy widzieć na tronie króla  33
  • Przebaczam Pająkowi wszystkie zniewagi  34
  • A ja swojego znalazłam w lesie  35
  • Rewolucje powinni robić aniołowie  39
  • Nie myśl o tym, co będzie jutro  41
  • Każdy artysta to cząstka Zbawiciela  42
  • A ja rozumiem mowę koni  44
  • Pij i bądź dobry, nagroda przyjdzie sama  45
  • Lepiej być zerem niż wilkiem w owczej skórze  47
  • Ani Cycero z niego, ani Seneka  50
  • Co w garści, to w garści  51
  • A miłość, co z nią?   52
  • Ktoś musi pisać wiersze o rzeźnikach  54
  • Ja osobiście wolę być na rauszu  57
  • Tak, stawiam wszystko na jedną kartę  59
  • Don Kichot z ciebie  60
  • Wracaj do izby i pilnuj gagatka  61
  • Gdybyh nie ona, byłbyś już w kajdanach  63
  • Usłyszałam głos  65
  • Noce krótkie, patrole chodzą z psami  67
  • Sprawa czysta jak łza  68
  • Po chwili serce uspokoiło się  72
  • Jak najdalej od tego smrodu  73
  • Drozdy - część druga  76
  • Kraty  76
  • Pogoń  79
  • Stodoła  82
  • Całowanie krzyża  85
  • Zemsta  88
  • Zesłanie  91
  • Kobieta 93
  • Pamiętasz podróż?  96
  • Miłość  98
  • Cierpienie jest twrcze  101
  • Ucieczka 104
  • Cudowny dzień  108

Szybki kontakt

tel: 71 343 26 15
kom: 600 757 926
kontakt@czytio.pl
poniedziałek - piątek 09:00 - 16:00
ul. Lelewela 4
53-505 Wrocław
Korzystamy z plików cookies w celu sprawnej realizacji usług i poprawnego działania strony.
Możesz określić sposób przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji znajdziesz tutaj »